KRZYSIO JENDRUSIAK

Krzyś to „wyjątkowy chłopiec”, który urodził się jako wcześniak (24.01.2014 roku) w ciężkiej zamartwicy (dostał tylko 1 pkt w skali Apgar), z wagą urodzeniową 1700 gram  i wylewem  dokomorowym 2 stopnia. Urodził się wcześniej z powodu stanu przedrzucawkowego, który zagrażał życiu jego i jego mamy. Krzyś pierwsze swoje tygodnie życia spędził na oddziale intensywnej opieki medycznej w szpitalu. Mając 7 miesięcy konieczna była operacja kardiochirurgiczna na otwartym sercu, w celu zamknięcia otworu międzyprzedsionkowego. Krzyś w swoim krótkim życiu dość często przebywał w szpitalach.

Diagnoza jaką w rezultacie postawiono Krzysiowi to Dziecięce Porażenie Mózgowe, wzmożone napięcie mięśni wraz z elementami atetozy, a także padaczka. Chłopczyk jest opóźniony psychoruchowo – nie mówi, nie chodzi, a także ma problemy z gryzieniem i żuciem stałych pokarmów. W związku z tym musi być wciąż pod opieką wielu poradni m.in. kardiologicznej, neurologicznej, logopedycznej, otolaryngologicznej i przede wszystkim rehabilitacyjnej. Krzyś wymaga stałej, różnorodnej, a przede wszystkim intensywnej rehabilitacji. Miesięczny koszt wszystkich zajęć i leków, suplementów to ponad 3,5 tysiąca złotych.
            Oprócz różnych terapii Krzyś korzysta ze sprzętu ortopedycznego. Obecnie ma dynamiczne ortezy krótkie wraz ze specjalnym obuwiem, które służą mu do nauki chodzenia, a także kombinezon kompresyjny – koszulka i spodenki, którego zadaniem jest wyciszanie ruchów mimowolnych.
Krzyś to niesamowita iskierka, pełna radości i ogromnej pogody ducha. Krzysiowi praktycznie nigdy nie znika uśmiech z buzi, wciąż jest ciekawy świata, a przede wszystkim ludzi. Jest to Mały „tyran pracy”, każdego dnia chętnie ćwiczy na zajęciach i w domu. Poprzez swoją ogromną pracą małymi kroczkami cały czas dąży do Celu – BYĆ SPRAWNYM W SWOJEJ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI.

„Szukamy wciąż nowych możliwości tak by Krzyś osiągnął jak największą samodzielność, pełnosprawność. Taką opcja jest między innymi terapia komórkami macierzystymi, która ma na celu odbudowę uszkodzonych w wyniku niedotlenienia struktur mózgowych. Spodziewane efekty po przeszczepie to poprawa ruchomości – szansa na zupełnie samodzielne poruszanie się, ale przede wszystkim szansa na usłyszenie pierwszych słów i poprawę rozwoju intelektualnego. Niestety przeszczep komórek macierzystych nie jest refundowany przez NFZ, koszt takiego leczenia wraz z rehabilitacją to ok. 100 – 120 tysięcy złotych rocznie” – mówią z troską rodzice chłopca.

Kwota dla rodziców jest nieosiągalna. Mama Krzysia obecnie musi zrezygnować z pracy z powodu intensywności terapii, wiążących się z ciągłym podróżowaniem, wiec czteroosobową rodzinę dwójkę dzieci i rodzice utrzymuje tata Krzysia – Ratownik Medyczny. Tata Grzegorz pracuje praktycznie na 3 etaty, ale nawet tak intensywna praca nie jest w stanie pokryć kosztów rehabilitacji Walecznego Synka.

„W 2017 roku rozpoczęliśmy pierwszą serię podaży komórek macierzystych Krzysiowi. Podaż odbywała się w Lubinie, było to 5 podań. W trakcie podaży komórek najistotniejsza jest bardzo intensywna rehabilitacja, ponieważ to właśnie jest szansa, by komórki aktywnie wspomogły rozwój Krzysia. W związku z tym Krzyś na co dzień ma zajęcia od poniedziałku do soboty po 3, a nawet 4 terapie dziennie co daje ok 15-18 tygodniowo. Wyjeżdżamy również na turnusy, turnusy połączone z mikropolaryzacją mózgu, w 2017 roku Krzyś był na 5 turnusach, których koszt wynosił od 2 500 tys zł do 6 000 tys. Na 2018 rok zaplanowaliśmy 9 turnusów, już na siedmiu Krzyś był (w tym 2 turnusy czterotygodniowe), a ich łączny całkowity koszt to ok. 35 tys. zł. Dzięki takiej intensywności oraz podaży komórek macierzystych, Krzyś w 2017 roku postawił swoje pierwsze kroki, a dziś można powiedzieć, że chodzi już samodzielnie (choć jeszcze niestabilnie na różnych powierzchniach, ale wciąż nad tym intensywnie pracuje) – w styczniu 2017 roku Krzyś nawet nie stał samodzielnie w ortezach statycznych, a dziś chodzi” – mówią dumni z syna rodzice:)

Obecnie najważniejszym celem jest usłyszeć te świadome, pierwsze słowa – „Mama, Tata”. To wszystko jest bardzo realne, ale wymaga wciąż bardzo dużej intensywności wielospecjalistycznej terapii, a przede wszystkim podaży kolejnej serii komórek macierzystych. Pierwsza podaż planowana jest na listopad/grudzień 2018 roku, a koszt całej serii to obecnie 45 tysięcy zł .
Każda pomoc dla Krzysia jest na wagę złota, a cel – SPRAWNOŚĆ – tak realny.

Dlatego też, apelujemy do Państwa o wsparcie i wpłacanie darowizn, na rzecz małego Krzysia. Prosimy przyłączcie się jak najszybciej do pomocy!!!