OLEK SACHARKO

Aktualizacja z dnia 4.02.2019r – Kochani, kilka dni temu Oluś wrócił z terapii komórkami macierzystymi z Bangkoku, gdzie jak widać na zdjęciach miał mnóstwo zajęć terapeutycznych i rehabilitacyjnych.

 

 

 

 

 

 

 

Oluś wraz z rodzicami odpoczywa po podróży .

Niestety nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek. Aby komórki macierzyste zaczęły szybko funkcjonować potrzebna jest bardzo intensywna rehabilitacja.

 

 

Prosimy Was, wesprzyjcie Olusia w jego walce o zdrowie by miał szanse na lepszą jakość życia i rozwój, który jest przecież możliwy.

 

 

 

 

 

”Wierzymy że uda się cofnąć czas, że przyjdzie dzień kiedy spojrzymy mu głęboko w oczy i powiemy zgodnie – było warto synku…” – rodzice.

 

 

Dlatego też, apelujemy do Państwa o wsparcie i wpłacanie darowizn, na rzecz małego Aleksandra. Prosimy przyłączcie się jak najszybciej do pomocy!!!

 


 

Olek urodził się w ciężkiej zamartwicy, po porodzie był reanimowany, nie oddychał. Tlen nie dotarł na czas, a mózg bez tlenu umiera. Właśnie tak się stało – w wyniku silnego niedotlenienia doszło do porażenia mózgowego, z którym przyjdzie żyć Olkowi do samego końca…

U chłopca zdiagnozowano padaczkę lekooporną zespół West’a, korowe uszkodzenie wzroku, które objawiało się brakiem koncentracji wzroku na osobach czy przedmiotach, a także wykryto astygmatyzm oraz dalekowidztwo. Oluś ma słabą obręcz barkową, porażenie 4 kończynowe i dość dużą spastykę w rączkach, jest rehabilitowany od piątego miesiąca życia.

“Mamy niesamowite szczęście, bo mamy naszego syneczka. Długa droga była przed nami, aby zdobyć ten nasz największy skarb. Po latach starań i licznych niepowodzeń zaczęliśmy tracić nadzieję, że kiedykolwiek będzie nam dane zostać rodzicami. Jednak stał się cud. Dla nas najpiękniejszy na świecie. W styczniu 2017 roku urodził się nasz syn.
Wiedzieliśmy, że Olek może nigdy nie być samodzielny, że nasze życie będzie inne, ale nie zabrało to szczęścia, jakie poczuliśmy, gdy po 4 miesiącach zabieraliśmy go ze szpitala do domu…
W jednej chwili płakaliśmy, przerażenie co to będzie w przyszłości, a jednocześnie cieszyliśmy się, że wreszcie samodzielnie uda się coś zrobić… – mówi z troską tata.

Na forum rodziców dzieci chorych na padaczkę i porażenie mózgowe rodzice chłopca dowiedzieli się o terapii komórkami macierzystymi prowadzonej przez międzynarodową firmę Beike Biotechnology w Bangkoku.

Leczenie jest kompleksowe i zawiera 8 iniekcji niemrożonych komórek macierzystych (300 mln), podanych do rdzenia kręgowego i dożylnie, podanie czynnika wzrostu nerwu wraz z terapiami wspomagającymi, których w Polsce nie stosuje się. Olek jeszcze samodzielnie nie siedzi, główka opada do dołu i ma osłabioną obręcz barkową, ale są duże szanse, że po terapii ich usiądzie samodzielnie, poprawi się motoryka i może wkrótce postawi swój pierwszy krok. Jest tylko jeden problem. Pieniądze, a raczej ich brak. Rehabilitacja pochłania ogromną część ich budżetu. Rodziców nie stać na tak kosztowne leczenie.

„Prosimy państwa o wsparcie, ponieważ koszty terapii są dla nas ogromne – 35 500 tys. dolarów, co w naszej sytuacji finansowej przekracza nawet nasze wyobrażenia. Wierzymy, że uda nam się zebrać tę kwotę, aby Oluś miał szanse na lepszą jakość życia i rozwój.

Dlatego też, apelujemy do Państwa o wsparcie i wpłacanie darowizn, na rzecz małego Aleksandra. Prosimy przyłączcie się jak najszybciej do pomocy!!!

🙂 Do tej pory udało się 🙂

  • przekazać paczkę urodzinową z zabawkami, syropkami odpornościowymi, art. higienicznymi, art. spożywczymi, książkami, słodyczami, styczeń
  • przekazać paczkę mikołajkowo – świąteczną z artykułami spożywczymi, kosmetykami, środkami czystości, ubraniami, kosmetykami, zabawkami, słodyczami, książeczkami, grudzień
  • przekazać środki finansowe na leczenie terapią komórkami macierzystymi, listopad
  • przekazać fundusze na leczenie terapią komórkami macierzystymi, październik