Tomuś Panek

Tomaszek urodził się z zespołem Pierre Robin’a. Niedługo potem stwierdzono również obniżone napięcie mięśniowe, zanik nerwów wzrokowych i padaczkę lekooporną. Tomek ma skończone dwa latka ale nie raczkuje, nie siada, nie wstaje, nie chodzi i nie mówi.

Przez większość swojego życia był dzieckiem w bardzo utrudnionym kontakcie z otoczeniem. Od pół roku rodzice zrezygnowali z leczenia farmakologicznego z uwagi na skutki uboczne. Od niedawna Tomek czyni ogromne postępy, wodzi i skupia wzrok, obraca się z pleców na brzuch i odwrotnie, śmieje się adekwatnie do sytuacji, nawiązuje kontakt wzrokowy z najbliższymi oraz gaworzy.
Gaworzenie zbiegło się wraz z rozpoczęciem terapii logopedycznej, polegającej na manualnym torowaniu głosek (metoda krakowska).

Tomek jest dzieckiem z zaburzeniami niemalże w każdej sferze życiowej, dlatego potrzebuje rehabilitacji ruchowej (Vojta, Bobath), psychologicznej, pedagogicznej, terapii wzroku, integracji sensorycznej, hipoterapii.

„Większość z tych zajęć finansujemy sami i dajemy radę ale terapia logopedyczna, z którą wiążemy teraz tak ogromne nadzieje, aby Tomek zaczął się z nami porozumiewać- jej koszt przerasta nasze możliwości” – mówi mama chłopca.
Tomek uczęszcza na zajęcia 2 razy w tygodniu po 2 godziny. Godzina terapii to 100zł. Miesięcznie jest to koszt 1600zł plus dojazdy z Rzeszowa do Krakowa, gdyż w mieście Tomusia nie ma terapeuty specjalizującego się w tej metodzie.

„Bardzo zależy nam na kontynuacji terapii, gdyż przynosi ogromne postępy, ale boimy się, że z uwagi na koszt nie będziemy mogli wspierać Tomaszka logopedycznie” – mówi mama Chłopca.

Apelujemy o wsparcie i wpłacanie darowizn, na rzecz małego Tomcia. Prosimy przyłączcie się państwo jak najszybciej do pomocy, aby życie Chłopca zmieniło się na lepsze!

🙂 Do tej pory udało się 🙂

  • przekazać środki finansowe na leczenie, sierpień
  • opłacić leczenie logopedyczne, lipiec