← Wróć do podopiecznych

Podopieczny Fundacji Koniczynka

Adam Bochnik

Województwo
mazowieckie
Data urodzenia
30.11.2020
Diagnoza
Obustronna stopa końsko-szpotawa.
Cel zbiórki
Pomoc w zebraniu środków na operację ortopedyczną nóg w Austrii, pobyt i rehabilitację. Koszt operacji 17 tyś euro, środki na niezbędną pooperacyjną rehabilitację 30 tyś zł. Operacja musi się odbyć najpóźniej w styczniu 2027 roku.

Poznaj historię

Adaś urodził się w 39 tygodniu ciąży z obustronną stopą końsko- szpotawą. Chorobę u dziecka rozpoznano w 18tyg ciąży. Podczas badania USG w ciąży wykryto u synka wadę stópek. I tak też się okazało. Syn urodził się ze stopą końsko-szpotawą obustronną. Świat naszej rodziny na chwilę się zawalił. Potrzebowaliśmy czasu, żeby oswoić się z diagnozą, poznać chorobę i zrozumieć, jak długa i trudna droga leczenia czeka nasze dziecko. Podczas ciąży szukałam informacji gdzie i do kogo udać się po porodzie leczyć dziecko. Okazało się że najlepszym i najbardziej doświadczonym lekarzem od tej wady jest dr. Radler, który przyjmuje w Austrii w Wiedniu. Obiecaliśmy sobie, że zrobimy wszystko, co tylko możliwe, aby Adaś w przyszłości mógł chodzić, szczególnie że stan zaawansowania jego choroby w skali do 5 wynosił 4 i pół! Po narodzinach niemal natychmiastowo rozpoczęliśmy leczenie. Adaś przeszedł serię pięciu gipsów zakładanych na całe nóżki, zmienianych co tydzień przez pięć tygodni. Następnie przeszedł operację podcięcia ścięgien Achillesa i przez kolejne tygodnie musiał znosić następne gipsy. Operacja się udała. Udało się uzyskać prawidłową korekcję stóp. Byliśmy szczęśliwi. Wierzyliśmy, że najgorsze już za nami. Kolejnym etapem leczenia była długa walka o utrzymanie osiągniętej korekcji. Adaś przez 5 lat swojego życia nosił specjalne buty wraz z szyną. Buty wielokrotnie powodowały bolesne rany. Bywało, że zakładaliśmy opatrunki, a potem znowu musieliśmy zakładać buty, które znów otwierały rany, ale Adaś był dzielny. Mimo wszystko zaczął chodzić! Potem biegać! Poszedł do przedszkola, bawił się z innymi dziećmi i nie odstawał od swoich rówieśników pod względem aktywności. Pokochał piłkę nożną! Przez wszystkie te lata regularnie jeździliśmy na kontrole do lekarza, żeby sprawdzać, czy stopy rozwijają się prawidłowo. Po tym czasie , aby podtrzymać korekcję stóp musieliśmy nosić Buty Mitchella, zakładane przez 5 lat codziennie.. Musieliśmy również wielokrotnie mierzyć się z ranami , które powodowały u Adasia ból. Przez 5 lat jeździliśmy na kontrolę i wszystko było dobrze, parametry stóp były w normie. 10 dni przed 5 urodzinami Adasia mieliśmy zalecenie zdjąć buciki już na stałe, ponieważ parametry stop były w porządku, z zaleceniami codziennych cwiczeń rozsciągania ścięgna Achillesa, oraz wizyta kontrolna za 9 miesięcy. Adaś był bardzo szczęśliwy z tego powodu, w końcu bez skrępowania mógł się spokojnie przytulić i spędzać noce bez bucików i ran. Po 9 miesiącu udaliśmy się na kontrolę, stosowaliśmy się do wszystkich zaleceń lekarza, niestety z powodu że Adaś zmaga się z najwyższym stopniem wady, okazało się że parametry stóp znacznie spadły i choroba zaczęła nawracać. Z powodu że Adam jest już starszym dzieckiem przeprowadza się inne procedury leczenia ..W związku z tym mamy mieć przeprowadzoną operację przeszczepu mięśnia piszczelowego oraz wydłużenie ścięgien Achilles metodą Hokke’a obustronnie. Operacja ma się odbyć w Wiedniu, koszt wyceniono na ok . 17tys euro, do tego dochodzą koszty przejazdu, pobytu, oraz późniejszej rehabilitacji- jest to koszt ok 30 tysięcy złotych. Na ten moment udało nam się uzbierać około 35 tysięcy złotych ..W tej chwili Adaś jeszcze chodzi i biega, niestety przy większej aktywności zaczynają boleć go stopy i nogi, dlatego przy większych odległościach musi korzystać jeszcze z wózka dziecięcego. Kocha grać w piłkę nożną i biegać. Adam uwielbia być w ciągłym ruchu. Często pytał mnie: „Mamo, czy ja już mam zdrowe nóżki?” Mówiłam, że tak… Niestety, kilka miesięcy później wszystko zaczęło się zmieniać. Adaś zaczął skarżyć się na ból podczas jazdy na rowerze. Przy dłuższej aktywności bolały go potwornie stopy. Coraz częściej musiał przerywać zabawę. Przyszedł dzień kolejnej kontroli. Miałam złe przeczucia i niestety się nie myliłam. Dla nas – rodziców – był to kolejny cios. Jeżeli operacja Adama się nie odbędzie stopy będą coraz bardziej skręcać do wewnątrz, straci całkowitą korekcję , będzie musiał mierzyć się z bólem oraz coraz głębszym zanikiem sprawności . Operacja to jego szansa na sprawność, na to by mógł się poruszać, chodzić i biegać jak jego rówieśnicy. Chciałby normalnie bez bólu móc grać w piłkę, jeździć na rowerze ,cieszyć się beztroskim dzieciństwem. Dlatego prosimy o pomoc, aby Adaś mógł spełniać swoje dziecięce marzenia i być po prostu dzieckiem.


Nasi przyjaciele