Podopieczny Fundacji Koniczynka
AVATAR AV1
- Województwo
- -
- Data urodzenia
- -
- Diagnoza
- -
Poznaj historię
Wyglądem przypomina małego robota, ma wbudowaną kamerę, która jest oczami dziecka i mikrofon – jego głos. Mierzy tylko 30 cm wzrostu, waży 1 kg. Avatar AV1 – urządzenie, dzięki któremu przewlekle chore dzieci i młodzież podczas długotrwałego leczenia nie muszą być dłużej izolowane od swoich przyjaciół i swojego środowiska, mogą „na żywo” uczestniczyć w życiu szkolnym. Ten mały robot zastępuje im oczy, uszy i głos (mówi ich własnym głosem!), jest cyfrowym łącznikiem między łóżkiem szpitalnym a ich poprzednim życiem, dzięki niemu mogą być wszędzie obecne – w klasie, w domu, na wycieczce szkolnej. AVATAR może przebywać w szkole lub na rodzinnych spotkaniach i stać się oczami, uszami i głosem dzieci, które z powodu choroby muszą pozostawać w długotrwałej izolacji, odcięte od codziennych kontaktów. Z badań wynika, że prowadzi to nie tylko do zaburzeń w funkcjonowaniu dziecka, ale także do bardzo poważnych chorób psychicznych, takich jak depresja czy urojenia. I co najgorsze – osłabia układ odpornościowy młodego pacjenta, co negatywnie wpływa na walkę z nowotworem czy inną chorobą, z którą dziecko się zmaga. AVATAR AV1 został przetestowany przez przewlekle chore dzieci już w 12 europejskich krajach. Korzystne efekty korzystania z elektronicznego przyjaciela potwierdzają nie tylko same dzieci i młodzież, lecz także ich rodzice, nauczyciele i lekarze. Stały kontakt z rówieśnikami, wirtualne uczęszczanie na lekcje oraz spotkania online z bliskimi pozytywnie wpływają na samopoczucie i psychikę dzieci, a to pomaga im skuteczniej stawiać czoła chorobie. Mając to wszystko na uwadze w Norwegii narodził się pomysł stworzenia robota, który miałby stać się oczami, uszami i głosem dziecka niemogącego fizycznie uczęszczać do szkoły czy spotykać się z bliskimi. Tak powstał AVATAR.
Jak działa Avatar AV1?
Do obsługi tego niewielkiego urządzenia wystarczy zwykły tablet lub smartfon i dedykowana mu aplikacja AV1. Z jej pomocą możemy obracać avatara o 360 stopni, poruszać jego głową w górę i w dół oraz w prawo i lewo. Jego ruch sterowany jest poprzez przesuwanie palcem po ekranie. Dzięki wbudowanym różnym poziomom dźwięku uczeń może nawet szeptać do siedzącej obok koleżanki z ławki tak, żeby nauczyciel nie usłyszał. Jeśli chce zgłosić się do odpowiedzi – naciska przycisk, a na głowie AV1 zapala się białe światełko. Kiedy ma słabszy dzień – sygnalizuje niebieskim światełkiem, że dziś woli pozostać jedynie obserwatorem zajęć, wtedy może w spokoju słuchać lekcji i robić notatki. Dzięki temu korzysta z nauki w sposób, na jaki pozwala mu jego stan zdrowia i czuje się z tym komfortowo. Po szkole zaś może z koleżankami i kolegami pójść na lody, pośmiać się i porozmawiać – AV1 waży tylko kilogram i ma wbudowaną kartę SIM, więc znajomi mogą wszędzie zabrać go ze sobą.
Dzięki AV1 dziecko może nie tylko płynnie komunikować się z innymi, może także wyrażać swoje emocje czy samopoczucie za pomocą oczu avatara, które zmieniają się w zależności od wybranej emotikonki w aplikacji: neutralnej, szczęśliwej, zagubionej, smutnej. Każdego AV1 można personalizować – nadawać mu imię, oklejać, dodawać elementy garderoby (np. apaszkę lub czapkę), które będą przypominały jego właściciela.
Szczegółowa koncepcja AVATARA AV1 została opracowana przez firmę No Isolation, po wielu miesiącach konsultacji z nauczycielami, rodzicami, dziećmi i lekarzami. Pomysłodawcy projektu wyszli z założenia, że przewlekle chore dziecko powinno być fizycznie reprezentowane w klasie za pośrednictwem łatwego w obsłudze urządzenia, z którym będzie mogło łączyć się przez internet z dowolnego miejsca. Za pośrednictwem urządzenia dzieci i młodzież mogą „na żywo” uczestniczyć w życiu szkolnym i rodzinnym.
Z Avatara AV1 korzystają już chore dzieci w Niemczech, Austrii, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji, Szwajcarii, Belgii, Luxemburgu, Danii, Finlandii, Rumunii. Pragniemy, aby polskie dzieci także miały taką szansę.
Prowadzimy zbiórkę na zakup AVATARA1, urządzenie kosztuje 4660 tyś euro, przy kursie 4,37 daje 20364 zł. Pierwsze urządzenie na czas nauki otrzyma nasz podopieczny Oliwier Żak, po zakończeniu nauki urządzenie przekażemy innemu podopiecznemu. Prosimy o pomoc w zbiórce.








































































