Województwo: lubuskie
Urodzony : 19.12. 2014 roku.
Diagnoza: Spastyczne Czterokończynowe Mózgowe Porażenie Dziecięce.
Cel zbiórki: pomoc w zebraniu kwoty 200 tyś zł na terapię w Meksyku.
Mój kochany synek choruje na mózgowe porażenie dziecięce z niedowładem spastycznym dolnych kończyn. Przyszedł na świat w 35 tygodniu ciąży. Pamiętam dokładnie tamte przerażające chwile. Było to kilka dni przed wigilią, trafiłam do szpitala z krwotokiem. Przyjęcie na oddział trwało dwie godziny. Rodziłam w ogromnych bólach. Nikt nie chciał podjąć się cesarskiego cięcia. Nic nie wskazywało na to, że coś będzie nie tak z moim synkiem, nie postawiono żadnej diagnozy. Dopiero po roku usłyszałam, że mój syn choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Od tego czasu codziennie walczymy o lepsze jutro. Dacjanka również wspiera rodzeństwo, które bardzo go kocha. Syn musi być rehabilitowany, jeździć na turnusy. Każdego dnia walczyć o lepsze jutro. Świat zatrzymał się w miejscu. Zrozumiałam, że życie mojego dziecka zawsze będzie różniło się od tego jego rówieśników. I że nigdy nie będzie łatwe. Dacjan ćwiczy, choć jego ciało odmawia posłuszeństwa. Przewraca się i podnosi. Zaciska zęby i próbuje jeszcze raz. Czasem patrzy na biegające dzieci i pyta mnie wzrokiem, dlaczego on nie może tak samo. A ja? Jako mama czuję bezradność, kiedy nie mogę zdjąć z niego cierpienia. Mogę tylko przytulić i powiedzieć, że walczymy dalej. Teraz dla mojego synka pojawiła się ogromna szansa – wyjazd do ośrodka w Meksyku. To miejsce oferuje innowacyjną terapię, której celem jest regeneracja uszkodzonych struktur mózgu. Leczenie trwa około 32 dni i stosowane jest u dzieci z porażeniem mózgowym oraz innymi schorzeniami neurologicznymi. Dla Dacjana to może być krok milowy. Szansa na zmniejszenie spastyczności, na większą samodzielność, na łatwiejsze życie. Niestety koszt terapii, pobytu i transportu przekracza nasze możliwości. Termin operacji wyznaczono na 6 grudnia, a czas ucieka bezlitośnie. Każdy dzień przybliża nas do tej daty i jednocześnie przypomina, jak wiele jeszcze brakuje. Dlatego dziś zwracam się do Was jako mama, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o jego przyszłość. Wyobraźcie sobie, że Wasze dziecko marzy tylko o tym, by samodzielnie zrobić kilka kroków. By wstać bez bólu. By podejść do Was i objąć bez upadku. Dacjan nie prosi o wiele. On chce tylko móc stanąć na własnych nogach. Dacjan przeszedł już operację-rizotomię, która miała zmniejszyć napięcie mięśniowe i poprawić jego funkcjonowanie. Dacjan jest rehabilitowany trzy razy w tygodniu, a każdy maleńki postęp jest dla nas zwycięstwem. Pojawiła się dla nas nadzieja- terapia Neurocytotronem w Meksyku. To nowoczesna metoda wspierająca regenerację układu nerwowego i rozwój dzieci z problemami neurologicznymi. Dacjan został zakwalifikowany na terapię, którą ma rozpocząć 6 grudnia. Koszt terapii jest ogromny i przekracza nasze możliwości. Jako samotna matka nie mam możliwości pozostawienia dzieci w Polsce, dlatego na wyjazd do Meksyku muszę zabrać ze sobą pozostałe dzieci. To dodatkowo zwiększa koszty podróży i pobytu. Opłatę za terapię musimy uiścić już w październiku. Środki ze zbiórki będą przeznaczone na: terapię neurocytotronem, przelot i pobyt, rehabilitację w Meksyku, rehabilitację po powrocie do Polski/ 4 tyś zł miesięcznie/, 3 tyś zł na zrobienie ortez, na zakup balkonika, wizyty u ortopedy oraz dalsze leczenie i niezbędną rehabilitację. Z całego serca proszę o pomoc dla mojego syna.
Do tej pory udało się:
Rok 2026: - przesłać kolejne fundusze na terapię Neurocytotronem w Meksyku. (kwiecień)
- przesłać fundusze na terapię Neurocytotronem w Meksyku (kwiecień)