Kacper Skurzok



Województwo : Kiczyce, Śląskie
Ur. : 9.04.2015r
Diagnoza : autyzm, niedosłuch, neurologiczna hipotonia mięśniowa z opóźnionym rozwojem ruchowym, rzadka nieuleczalna wada genetyczna Trisomia 15 , asymetria ułożenia w prawo, brak trakcji, słaba współpraca kończyn górnych.
Cel zbiórki : rehabilitacje, turnusy rehabilitacyjne, wizyty u specjalistów,
zajęcia logopedyczne, psychoterapię , a także na przeszczep komórek macierzystych.

Poznajcie Kacperka, który urodził się w 41 tygodniu prawidłowej ciąży, dostał 10 punktów w skali APGAR. Do trzeciego miesiąca życia był normalnie rozwijającym się niemowlakiem. Pośród codziennych obowiązków wypełniał nasze życie radością, oczekiwania na moment kiedy usiądzie, zrobi pierwszy krok, powie pierwsze słowo. Niestety Kacperek stracił apetyt, a co bardziej niepokojące przestał płakać, pojawiło się osłabienie napięcia mięśniowego. Codziennością stały się wizyty u specjalistów, konsultacje, poszukiwanie diagnozy, czas mijał nieubłaganie. Nasz maleńki Synek nie okazywał zniecierpliwienia, przecież nie mógł nawet zapłakać. Był to punkt zwrotny w naszym życiu, tak jakby Kacperek urodził się po raz drugi. Stanęliśmy do walki. Nie spodziewaliśmy się, iż w maleńkim ciałku Kacperka drzemie duch wspaniałego wojownika, pięknie współpracuje na rehabilitacji, robi ogromne postępy. Po czterech latach wyczerpującej rehabilitacji, dodatkowym konsultacjom Kacperek się uśmiecha, chodzi lecz niestety dalej nie mówi. Zdiagnozowano autyzm czeka nas bardzo długa droga. Czeka nas bardzo długa droga. Jesteśmy szczęśliwi, że tyle udało się osiągnąć, a Kacperek ma szansę normalnie funkcjonować.

Wady genetycznej nie wyleczymy, ale chcemy się starać, by pomóc mu w funkcjonowaniu. Rodzice bardzo potrzebują pomocy w uzbieraniu środków na niezbędną tu rehabilitację, turnusy, zajęcia logopedyczne czy przeszczep komórkami macierzystymi, to jedyny ratunek dla małego Kacpra. Piotr, tata Kacperka ma 33 lata i wielki problem. Z jego pasji uczynił swoją pracę – ” prowadziłem warsztat samochodowy, żeby z zarobionych pieniędzy pomóc mojemu synkowi! Pracowałem na dwa etaty, żeby on mógł kiedyś żyć normalnie.

Co będzie teraz? przez nieszczęśliwy wypadek, do którego doszło po samozapłonie auta. Sam omal nie spaliłem się żywcem! Gdyby nie pomoc sąsiadów nie byłoby mnie teraz. Stoczyłem 3-miesięczną walkę o życie w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Mój stan był bardzo ciężki, ale wiedziałem, że mój kochany Syn oraz wspaniała żona Asia potrzebują mnie bardzo, dlatego postanowiłem, że zrobię wszystko, by ich nie zawieść. Przeszedłem Liczne przeszczepy oraz operację. Przeżyłem ogromny ból i cierpienie. Po tym wszystkim wiem, że dzięki mojej rodzinie, przyjaciołom oraz ludziom dobrej woli można podnieść się nawet po takim ciężkim wypadku. Pomimo ciężkich i kosztownych rehabilitacji, zabiegów, środków pielęgnacyjnych czeka mnie operacja blizn ręki. Koszty zabiegów, maści, kremów, ubrań uciskowych, które muszę zmieniać co 4 miesiące oraz rehabilitacji i zabiegów znacznie przekraczają nasz budżet. Los potwornie z nas zakpił, dlatego postanowiłem prosić o pomoc, dla mojego dziecka” – Tata Kacperka.

" To było spokojne popołudnie, pan Piotr po przyjściu z pracy naprawiał auto w przydomowym warsztacie w Kiczycach koło Bielska. Żona pana Piotra kładła właśnie synka spać. Wtedy z warsztatu dobiegły ją krzyki męża. Płonącego mężczyznę ugasili sąsiedzi. W stanie krytycznym przewieziony został do szpitala w Siemianowicach Śląskich – miał poparzone 40% ciała, uszkodzone drogi oddechowe, a jego ręka miała zostać amputowana. Tylko w pierwszym miesiącu pan Piotr przeszedł 9 operacji." -wspomina Pani Asia, mama Kacperka.

" Teraz kiedy sam potrzebuję pomocy, staję wieczorami nad łóżeczkiem Kacperka i nie potrafię mu spojrzeć w oczy. Nie mam pieniędzy, by dalej o niego walczyć, a to oznacza, że zaprzepaścimy wszystko, co udało się osiągnąć przez te lata. Co mam powiedzieć? Śpij spokojnie Kacperku, już nie będziesz ćwiczył, nie będziesz się uśmiechał, nie dogonisz rówieśników. To jest trudniejsze niż walka z chorobą. Jestem ojcem, ale nie potrafię pomóc własnemu dziecku…". Kacperek jest podopiecznym Naszej Fundacji od maja 2019 roku i pewnie skradł niejedno serduszko . Dzięki wpłaconym darowiznom opłaciliśmy maluchowi trzy turnusy rehabilitacyjne, za co jeszcze raz serdecznie Wszystkim darczyńcom dziękujemy .

Prosimy, wspierajcie leczenie Kacperka.

Do tej pory udało się:

    Rok 2019:
  • opłacić turnus rehabilitacyjny (lipiec)
  • opłacić turnus rehabilitacyjny (czerwiec)
  • opłacić zajęcia logopedyczno-rozwojowe (turnus rehabilitacyjny) (maj)



NASI PRZYJACIELE

adamigo altaro auchan bakalland belibe candy derform dminarius domartstyl etg goracypotok hama herbsland iks invest italian lajkonik linex loma makadamia metalexport piatnik romis sadvit skrzat sonko spin stentor tactic tbm tygryski vobro wiper zalesie-mazury deichmann mattel tulzo galan humana

Copyright © 2019 FUNDACJA-KONICZYNKA.PL . Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizcja: M.P