Kaja Czerwińska



Województwo : Warszawa, mazowieckie
Ur. : 10.11.2012 roku
Diagnoza : nowotwór złośliwy: neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do kości i szpiku
Cel zbiórki : Celem zamkniętej pomyślnie w styczniu 2019 r. zbiórki było zebranie 3. 8 mln zł na leczenie drugiej wznowy neuroblastomy IV stopnia w klinice w Niemczech.

” Listopad 2014 roku usłyszeliśmy diagnozę neuroblastoma IV stopnia. Ogromy guz w jamie brzusznej, przerzuty do kości i szpiku. Natychmiastowa agresywna chemioterapia, następnie operacja usunięcia guza zlokalizowanego na nadnerczu i ponowna chemioterapia oraz leki podtrzymujące. Pierwsze leczenie trwa ponad rok i w końcu nadchodzi wielka radość – Kaja czysta zwalczyła potwora. Niestety radość ta nie trwała długo, zaledwie po 3 miesiącach w trakcie badań kontrolnych otrzymaliśmy informację, która ponownie rujnuje świat – wznowa w kościach. Szok, niedowierzanie. Radość i zabawa odchodzą w mgnieniu oka. Na ich miejsce powraca szpitalna sala, mnóstwo podłączonych kabli przez, które znowu popłyną hektolitry chemii, wielki ból i strach. Szybka decyzja lekarzy o podjęciu leczenia. Ponowna, chemioterapii, radioterapia izotopowa oraz autoprzeszczep szpiku” – mówi mama dziewczynki.

Nie ma już wymarzonych warkoczy, Kaja znów ma zupełnie łysą główkę. Nie ma już miejsca w szkolnej ławce obok koleżanki, jest szpitalna sala na oddziale onkologii, w której leży nasza Kajeczka. Nie ma już wygłupów, jest grymas bólu i dojście centralne, przez które popłyną kolejne litry chemioterapii… Wszystko, o czym Kaja marzyła - tego już nie ma. Runęło jak domek z kart wraz z jednym słowem, esencją cierpienia i raka, słowem, którego baliśmy się jak niczego innego na świecie. WZNOWA. Ratunku w Polsce dla naszej córeczki już nie ma – to wiedzieliśmy od dawna. Kaja jest w klinice w Greifswaldzie – dziecięcym szpitalu, w którym leczy się dzieci z najcięższą formą neuroblastomy. Lekarze się nie poddają, mówią, że wciąż jest szansa, że walka będzie zaciekła, będzie trudna, ale może być wygrana. Kaja nie chce niczego poza jednym – żyć. Przerwanie leczenia oznacza jedno – koniec. Oddział onkologiczny, łóżeczka, w których jednego dnia leżą dzieci pozbawione włosków, brwi i rzęs, a które następnego dnia są puste i ten zapach – szpitala i strachu o życie dziecka – zawsze wydawało się nam, że to inny świat, taki, który istnieje, ale gdzieś daleko od nas. Od 4 lat to nasz dom. 10 listopada 2014, drugie urodziny Kai. Zamiast świętować kolejny rok życia naszej córeczki, dowiedzieliśmy się, że umiera. Wszystko było gotowe – tort, nadmuchane balony, kolorowi goście… Kajeczka źle się jednak czuła, wymiotowała, była słaba, ledwo stała na nóżkach. Zamiast wesołego przyjęcia był szpital i badanie USG brzuszka, tak dla formalności. Kaja była pewna, że za kwadrans będzie już w domu. Nie zobaczyła go przez wiele miesięcy. Jest źle, guz o wielkości 8 na 10 centymetrów, natychmiast jechać na onkologię…

Gdy dowiadujesz się, że Twoje dziecko ma raka, że może umrzeć, umiera część Ciebie. Neuroblastoma, złośliwy nowotwór układu nerwowego. Rak tak okrutny, że atakuje tylko dzieci, zabierając życia tych najbardziej niewinnych – 50% chorujących na niego pacjentów nie obchodziło jeszcze drugich urodzin. 50% dzieci umiera. Gdy guz zaczyna dawać objawy, wtedy oznacza zazwyczaj, że to IV stadium, że są przerzuty do kości i szpiku. Tak jak u Kai. " Kaja dzielnie znosiła każdy ból. Niestety zastosowane leczenie nie przyniosło żądanych efektów, pozostały zmiany w kościach, które nie chciały się wycofać. Po konsultacjach okazało się, że szansą na pełne wyleczenie jest poddanie Kai terapii przeciwciałami Anty GD2, która niestety nie była dostępna w Polsce. Możliwośćprzeprowadzenia tego leczenia była w Niemczech. Barierą okazały się pieniądze. Dzięki ludziom o wielkim sercu rodzice uzbierali pieniądze na leczenie przeciwciałami Anty-Gd2, Kaja dostała wielką szansę. Leczenie bardzo bolesne i ciężkie, Kaja znosiła rewelacyjnie. Mało powikłań, efekty zadawalające. Po kilku miesiącach życia na trasie Warszawa – Greifswald w końcu usłyszała słowo „CZYSTO”- po raz kolejny choroba została pokonana. Kaja zaczęła cieszyć się dzieciństwem, poznała jak wygląda świat jej rówieśników, co to kąpiel w morzu… Co 3 miesiące rodzice jeździli do niemieckiej kliniki, aby kontrolować jej zdrowie i za każdym razem słyszeli, że nie ma oznak choroby. „3 września tego roku był dla Kai i dla nas szczególny dzień- Kaja rozpoczęła naukę w szkolnej zerówce. Nawiązała nowe przyjaźnie i bardzo lubiła zajęcia i wspólną zabawę z rówieśnikami. Nikt z nas nie przypuszczał, że ta radość potrwa 3 tygodnie. W pierwszym tygodniu października, Kaja zaczęła skarżyć się na ból pod kolanem.

Natychmiastowa reakcja – usg, rezonans. Nie mogliśmy w to uwierzyć – guz pod kolanem, podejrzenie wznowy. Niemożliwe. Już po kilku dniach stawiliśmy się w niemieckiej klinice, na badania, gdzie niestety przypuszczenia polskich lekarzy się potwierdziły. WZNOWA !!! – mówi mama Kai. Co teraz, skoro Kaja przeszła już całe dostępne w Polsce leczenie ? Na rozmowę z lakarzami z niemieckiej kliniki rodzice czekali jak na ścięcie głowy, ogromy strach, żeby tylko nie usłyszeć, że to koniec, że już nic się nie da zrobić… „Słowa docierały do nas jak z oddali, sytuacja jest bardzo zła. Choroba ponownie zaatakowała bardzo agresywnie, daje przeżuty, liczy się każdy dzień. Po błagalnych prośbach o walkę o życie Kai lekarze zdecydowali się podjąć leczenia, podjąć walkę – walkę o życie naszej córeczki. Droga nie będzie łatwa, Kaja po wieloletnim leczeniu ma już wiele powikłań, niewydolność nerek, niedoczynność tarczycy, niedosłuch. Kolejna terapia jest bardzo ryzykowana, ale nie mamy innej opcji. Dobranie odpowiedniego leczenia w tej sytuacji jest bardzo trudne. Wszystko trzeba zacząć od nowa, ale w Polsce leczenie jest już niemożliwe. Niestety Polska nie ma Kai nic do zaoferowania. Ponownie musimy stanąć do walki o życie Kai i po raz kolejny betonowym murem są pieniądze, po raz kolejny o życiu dziecka decyduje los. Nadzieja – ona umiera ostatnia, skoro udało się wygrać dwa razy to teraz też musi się udać” – mówią rodzice dziewczynki!"

" Kochani już nadrabiamy zaległości 😊 Przeszczep odbył się o godzinie 1.30 w nocy 😳 Na szczęście procedura przebiegła bez komplikacji. Kaja spała 😊 Dzisiaj czuje się dobrze. Jest trochę osłabiona, nie ma apetytu, bo śluzówka w buzi jest podrażniona po silnej chemioterapii i boli. Utrzymuje się także stan podgorączkowy, ale jest to normalna reakcja organizmu na przeszczep. Teraz decydujące będą najbliższe dwa tygodnie. Po tym czasie lekarze będą mogli ocenić czy szpik się przyjął. Dziękujemy Wam z całego ❤ za ogromne wsparcie i uśmiech 😊 który wywołaliście na buzi Kai kiedy czytałyśmy Wasze komentarze "- 5 lipiec 2019 rok

" Kochani W ostatnich dniach Kaja cały czas zmaga się z bólem i dużym osłabieniem. Wiemy już, że szpik podjął pracę i jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Pani doktor jest zadowolona z postępów, ale zachowuje też umiarkowany optymizm. Cały czas podkreśla, że potrzeba czasu i cierpliwości, aby uporządkować "cały bałagan", który powstaje w organiźmie po tak ciężkim zabiegu. Po wielu latach leczenia przeszczep był dla Kai bardzo dużym obciążeniem. Niestety powikłania nie chcą odpuścić. Konieczność ograniczenie leków przeciwbólowych przysparza większych cierpień. Kaja każdego dnia zasypiając zadaje pytanie "Czy jutro już nie będzie tak bolało". Marzy o tym, aby rano się obudzić i móc zacząć zabawę. My marzymy razem z Nią. Tęsknimy bardzo za przeuroczym uśmiechem i szalonym śpiewem z Jej ust, który rozbawiał nas za każdym razem, a który ucichł 2 tygodnie temu 😢 Wierzymy bardzo, że ten trudny czas za raz się skończy, a Kaja szybko wymarze z pamięci ból i nie miłe wspomnienia. Bardzo Wam wszystkim dziękujemy że jesteście z naszą Wojowniczką, za wszystkie ciepłe słowa i wsparcie. Nadal prosimy o modlitwę i zaciśnięte kciuki, aby każdy kolejny dzień przynosił Kai porcję zdrowia i siły do dalszego działania " - 10 lipiec 2019 r. Trzymamy kciuki za dalsze leczenie !!!

Do tej pory udało się:

    Rok 2019:
  • przekazać paczuche urodzinowa i upominek dla rodziny (listopad)
  • przekazać środki finansowe na leczenie (październik)
  • przekazać środki finansowe na leczenie (styczeń)

  • Rok 2018:
  • wpłacić fundusze na walkę z rakiem (grudzień)
  • przekazać paczkę świąteczną z artykułami spożywczymi, książkami, słodyczami, zabawkami, grą, plecakiem, art. higienicznymi, kosmetykami (grudzień)
  • przekazać środki finansowe na leczenie (listopad)

NASI PRZYJACIELE

adamigo altaro auchan bakalland belibe candy derform dminarius domartstyl etg goracypotok hama herbsland iks invest italian lajkonik linex loma makadamia metalexport piatnik romis sadvit skrzat sonko spin stentor tactic tbm tygryski vobro wiper zalesie-mazury deichmann mattel tulzo galan humana

Copyright © 2019 FUNDACJA-KONICZYNKA.PL . Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizcja: M.P