Podopieczny Fundacji Koniczynka
Kasia Kośmider
- Województwo
- śląskie
- Data urodzenia
- 20.10.2014
- Diagnoza
- Dysplazja Diastroficzna
Poznaj historię
Kasia pilnie musi przejść operację bioder, jej biodro, dosłownie wypada z miednicy. Kasia urodziła się bez prawidłowo wykształconych stawów biodrowych. Nie ma prawidłowo wykształconych panewek, które powinny utrzymywać głowy kości udowych we właściwej pozycji. W efekcie Kasia chodzi na zwichniętych biodrach, a każdy krok wiąże się z ogromnym bólem i obciążeniem. Co więcej, jej biodra potrafią wypadać poza miednicę. Kiedy tak się dzieje, Kasia musi sama próbować „włożyć” je z powrotem na miejsce. Trudno wyobrazić sobie, jak ogromnego bólu i stresu musi dostarczać jej codzienność. Zespół specjalistów na Florydzie zaprojektuje dla Kasi specjalnie dopasowaną endoprotezę biodra, która ma pomóc ustabilizować staw, ograniczyć ból i dać jej szansę na zachowanie sprawności. Najpierw walczyliśmy o jej nogę. Teraz czas na biodra Jeszcze niedawno prosiliśmy Was o pomoc w ratowaniu nogi Kasi. Dzięki Wam mogła przejść skomplikowaną operację na Florydzie. Zabieg okazał się bardziej rozległy, niż początkowo zakładano. Lekarze wykonali również rekonstrukcję więzadeł, które były w bardzo złym stanie. Kasia jest już po operacji przed nią również rehabilitacja i powrót do sprawności. Teraz musimy zrobić wszystko, aby pomóc Kasi z jej biodrami. Kasia od urodzenia mierzy się z bardzo rzadką dysplazją diastroficzną. Przeszła już wiele skomplikowanych operacji, zabiegów i godzin rehabilitacji. Dzięki temu może chodzić i być samodzielna. Nie chcemy dopuścić do tego, aby ból i postępujące problemy z biodrami odebrały jej to, o co przez tyle lat walczyła. Operacja jest bardzo pilna, prosimy Państwa o pomoc.
Historia Kasi:
Kasia była bardzo wyczekiwanym dzieckiem, ciąża przebiegała prawidłowo, badania wychodziły dobrze, więc skąd mogłam przypuszczać? Październik 2014, córeczka przyszła na świat, nikt nie chciał mi jej pokazać. Zaczęłam rozpaczać i panikować, czułam, że coś jest nie tak. Nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. Przeszła aż kilkanaście bolesnych operacji, po których na długie tygodnie była uwięziona w gipsach. Jej ciało to mapa blizn i ran, a wszystko po to by móc chodzić, by być sprawną, by żyć pełnią życia. Dopiero w 10. dobie genetyk postawił diagnozę: dysplazja diastroficzna – choroba charakteryzująca się m.in.: skróceniem kończyn, łokciowym ustawieniem rąk z odstającymi kciukami, przykurczami w stawach, obrzękiem chrząstek małżowin usznych. Zaburza ona rozwój chrząstki i kości, co powoduje zniekształcenia stawów, które utrudniają poruszanie się. Zrozumiałam natychmiast, że moja córka jest niepełnosprawna, że cierpi na bardzo rzadką chorobę, o której istnieniu nigdy wcześniej nie słyszałam i że ta choroba będzie z nią na zawsze. Dwie operacje i kilka zabiegów w naszym kraju niestety nie przyniosły znaczącej poprawy, ponieważ w Polsce nie ma szpitala specjalizującego się w leczeniu dysplazji diastroficznej. Po długich poszukiwaniach trafiłyśmy w końcu do niemieckiej Kliniki Ortopedycznej w Aschau. Tamtejsi lekarze przeprowadzili dwie operacje nóg. Kolejne trzy – prawego i lewego biodra oraz kręgosłupa Kasia przeszła w Schön Klinik Vogtareuth.
Dzięki nim córeczka mogła samodzielnie chodzić w ortezach. Lekarze zrobili wszystko, co mogli, niestety dość szybko okazało się, że nie jest to wystarczające…Przy tak rzadkiej chorobie ciężko cokolwiek przewidzieć, a oni nie chcieli eksperymentować. Byłam załamana, bo operacje kosztowały nas pół miliona złotych, a Kasi nadal groził wózek inwalidzki! Coraz gorzej chodziła, płaciłam za kolejne, koszmarnie drogie ortezy, ale jej sprawność fizyczna tylko się pogarszała. W końcu znalazłam lekarza w Paley European Institute. Po konsultacji okazało się, iż żaden ze specjalistów nie zauważył, że kolanka córki są poważnie zwichnięte! Miałam dość chodzenia od drzwi do drzwi, niepewności i kolejnych niespodzianek. Dlatego zostaliśmy w klinice. Tam przeprowadzono niezwykle skomplikowane operacje obu kolan oraz stóp, a w czerwcu 2024 bardzo trudną i rozległą operację kręgosłupa. Lekarz uratował ją tym samym przed paraliżem oraz ogromnym bólem. Usłyszałam kiedyś radę, abym zostawiła Kasię, nie męczyła jej rehabilitacją oraz kolejnymi operacjami, gdyż i tak nic z tego nie będzie, gdyż Kasia nigdy nie będzie chodzić… Te słowa były jak nóż wbity w moje serce. Paraliżował mnie strach przed tym, jak moje dziecko poradzi sobie w społeczeństwie, w szkole, wśród rówieśników. Życie jednak było bardziej łaskawe od wyroku lekarzy, dzięki pomocy niezliczonej rzeszy wspaniałych osób – Darczyńców, sile, odwadze oraz samozaparciu. Kasia jest dziś samodzielna, chodzi do szkoły ze zdrowymi dziećmi, w której radzi sobie wspaniale! Moja córka jest wyjątkowa, nie wstydzi się swojej inności, o swoich bliznach mówi, że to tatuaże, pokazujące ile w swoim życiu już przeszła. Jest odważna i bardzo dzielna. Na chwilę obecną w ciągu roku jej noga skróciła się o 3 cm. Kasia chodzi na zwichniętych biodrach, wykrzywiona kość udowa powoduje rotację kolana do środka, dodatkowo krzywo rosnąca kość piszczelowa pogłębiała rotację kolana, powoduje to ogromny ból i dyskomfort, oraz grozi utratą tego, nad czym tak mocno pracowaliśmy – możliwości samodzielnego poruszania się. Niestety to nie koniec, na horyzoncie już widać operację bioder. Chcę, by była niezależna, żyła pełnią życia, tak jak na to zasługuje! Chcę zabrać jej ból i zdjąć wszystkie blokady, by ta okrutna choroba nigdy nie zwyciężyła!
Pomóżcie, proszę.
Do tej pory udało się
przelać fundusze na kolejną operację ortopedyczną.
wpłacić kolejne środki pieniężne na operację nogi – kości piszczelowej.
przekazać kolejne środki pieniężne na operację nóżki w Instytucie Paleya.
wysłać fundusze na operację rączek.
przesłać fundusze na operację wydłużenia kości ramion.
przekazać transzę środków na operację rąk
przesłać kolejny przelew środków pieniężnych na zbliżającą się operację ortopedyczną w Klinice Dr Paleya w USA.
przesłać kolejny przelew środków pieniężnych na zbliżającą się operację ortopedyczną w Klinice dr Paleya w USA
przesłać przelew środków pieniężnych na zbliżającą się operację ortopedyczną w klinice dr. Paleya w USA.








































































