← Wróć do podopiecznych

Podopieczny Fundacji Koniczynka

Maria Szlązak

Województwo
mazowieckie
Data urodzenia
17.01.2016
Diagnoza
Osteosarcoma - złośliwy Nowotwór kości, guz w udzie - diagnoza potwierdzona w marcu 2025 roku.
Cel zbiórki
1. Dofinansowanie montażu i zakupu windy schodowej Stannah Siena 260 na torze krzywoliniowym, której koszt to 47800 zł.

2. Dofinansowanie wózka aktywnego do szkoły.
3. Pomoc w opłacaniu rehabilitacji: fizjoterapii, neurorehabilitacji, oraz przystosowanie do życia po amputacji nogi.

Poznaj historię

08.10.2026r:
Ledwo wróciłam a tu tyle aktywności. Prosto z lotniska pojechałam do lekarza rehabilitacji. Bardzo miło było i pokazałam co potrafię. Dostałam recepty i moja szkoła całą liste zaleceń. Do lekcji dojdą jeszcze dodatkowe terapie. Jak wróciłam do domu to musiałam Wandzi pokazać jak się rzuca do kosza. Obowiązki starszej siostry... Mam też zajęcia neurokognitywne praktycznie codziennie. Jutro jedziemy na pierwsze spotkanie z protetykiem bo juz czas na nową super nogę. W tym tygodniu mam spotkanie z panią doktor od fizjoterapii aby ustalić dalszą zaplanowaną rehabilitację. No i najlepsze: w sobotę jedziemy z Wandą na musical Piotruś Pan. Dzięki Wam kompletuję sprzęt rehabitacyjny, dostosowanie mieszkania abym mogła być bardziej samodzielna. Z drogi śledzie do Marysia jedzie!
Dziękuję i buziaki.

28.09.2026r:
Witajcie Kochani!
Dzisiaj byłam pierwszy dzień w szkole i od razu otrzymałam świadectwo ukończenia pierwszej klasy:)
Jak wiecie końcówkę ostatniego roku przedszkola (03-06.2025) musiałam spędzić na leczeniu w Rzymie. Pierwsza klasa była w trybie nauczania indywidualnego online też z Rzymu (09.2025-06.2026). Już jutro prawdziwe lekcje w sali z innymi uczniami. Dużo emocji jak na jeden dzień a to dopiero początek.
Zmiany, zmiany, zmiany..

24.08.2026r:
Po 530 dniach nieprzerwanego pobytu we Włoszech Marysia wraca do Polski. Kolejny raz nasza Bohaterka wygrała z kolejnym nowotworem. Przez ten czas w sumie ok 9 miesięcy była w szpitalu. Przyjęła kilkadziesiąt dawek chemii, przeszła kilka operacji, w tym wyłuszczenie w stawie biodrowym, czyli pełna amputacja prawej nogi. Od ponad roku Marysia ma tylko jedną nogę. Marysia ćwiczy, aby nie stracić formy przed kolejnym protezowaniem. Zamykamy okres rzymski, czyli leczenie. Otwieramy okres polski, czyli rehabilitację i samodzielność. Dziękujemy, że jesteście z nami - tym, co dołączyli w 2025 i 2026 roku, jak i tym, co byli wcześniej: w 2021, gdy Marysia miała sepsę, jak i tym, co byli od początku przy diagnozie guza mózgu. Dzięki Wam Marysia żyje, rozwija się, inspiruje, dodaje nadziei, wspiera i po prostu jest Zwycięzcą. Jest po prostu radosną dziewczynką, która dużo doświadczyła. Jesteśmy Wam - obserwującym Marysię - bardzo wdzięczni. Bez Was być może nie mielibyśmy tyle siły, żeby walczyć o Marysię. Bez Was nie mielibyśmy środków, aby zapewnić Marysi najlepsze leczenie i dalsze utrzymanie.

Historia Marysi:
Marysia miała niecałe trzy lata, gdy zachorowała po raz pierwszy. Przestała biegać, jej kroki stały się chwiejne, a radość w oczach przygasła. Po licznych badaniach lekarze postawili straszną diagnozę: medulloblastoma – złośliwy guz mózgu. Tak zaczęła się nasza walka. Marysia przeżyła, ale skutki choroby i leczenia zmieniły jej życie na zawsze. Operacja uszkodziła struktury móżdżku, co wpłynęło na jej równowagę, koordynację i zdolności poznawcze, problemy z widzeniem. Trauma, jaką przeszła Marysia, wpłynęła też na jej rozwój emocjonalny. Marysia to dzielna wojowniczka, która ma za sobą wiele wygranych bitew. Zmagała się ze złośliwym nowotworem mózgu, a gdy wygrała tę bitwę, musiała stanąć do walki z kolejnym śmiertelnie groźnym przeciwnikiem - kostniakomięsakiem. Byliśmy pewni, że najgorsze już za nami, skupiliśmy się na leczeniu córki i opiece pod kątem powikłań po chorobie. Nie sądziliśmy, że w scenariuszu życia Marysi pojawi się kolejny nowotwór i kolejna potyczka na śmierć i życia na oddziale onkologii. Marysia wygrała z nowotworem mózgu, wygrała z infekcją płynu mózgowo-rdzeniowego, wygrała nawet z sepsą. Za nami tyle ciężkich chwil... Marysia wiele razy była na granicy życia i śmierci. 8 marca 2025 roku pojechaliśmy z córeczką na USG nóżki.
Niestety Dzień Kobiet nie był szczęśliwym dniem Marysi. Badanie pokazało guzy w udzie. Lekarz, mający wykonać biopsję, odesłał nas na SOR w celu pilnej weryfikacji. Stamtąd wyszliśmy już z rozpoznaniem: nowotwór złośliwy kości i chrząstki stawowej. Natychmiast napisaliśmy do szpitala w Rzymie, który leczył nowotwór mózgu naszej córeczki i już dwa razy uratował życie Marysi. 27.06.2025 amputowano Marysi prawą nogę. Niestety nowotwór doszedł do głowy kości udowej i konieczne było wyłuszczenie w stawie biodrowym, czyli pełne usunięcie nogi. Operacja trwała ok 7h. Marysia poruszyła tysiące serc, wygrała jedną bitwę o życie. Prosimy Państwa o wspieranie Marysi.

Do tej pory udało się

Rok 2026
sierpien

przekazać środki pieniężne na zakup specjalistycznego schodołazu.

kwiecień

wpłacić transzę pieniężną na dalsze leczenie onkologiczne i rehabilitację w Rzymie.

kwiecień

wpłacić fundusze na dalsze leczenie onkologiczne i rehabilitację w Rzymie.

marzec

przekazać środki na dalsze leczenie onkologiczne.

styczen

wpłacić środki pieniężne na dalszą walkę z rakiem.

styczen

przekazać kolejne środki na dalszą walkę z rakiem w Klinice w Rzymie

Nasi przyjaciele