← Wróć do podopiecznych

Podopieczny Fundacji Koniczynka

Martyna Patryk Olszewscy

Województwo
Mazowieckie
Data urodzenia
Martyna: 28.10.2016, Patryk: 28.03.2010
Diagnoza
nieuleczalny zanik mięśni - miopatia z mutacją genu SEPN 1 i rozległa jamistość rdzenia
Cel zbiórki
Dofinansowanie kwotą 50 tyś zł turnusów rehabilitacyjnych, wózka i wózka prysznicowo-toaletowego.

Poznaj historię

Nasze dzieci chorują na bardzo rzadki zanik mięśni - miopatię- dystrofię Sepn1. Patryk jeździ na wózku, nie chodzi, przez ponad połowę doby oddycha podłączony do respiratora. Ma także Zespół Aspergera oraz choruje na CRPS ( Zespół Sudecka) po operacji nogi. Martynka choruje dodatkowo na jamistość rdzenia kręgowego. Jeszcze chodzi, ale często też korzysta z wózka. Tak jak jej brat od wielu lat korzysta ze wsparcia oddechu respiratorem. Stan zdrowia naszych dzieci znacznie się pogorszył. Choroba bardzo postępuje. Zanik mięśni spowodował pojawienie się skoliozy neurogennej, która pogłębia się w szybkim tempie, stwarzając coraz większe zagrożenie. Gdy śmiertelna choroba atakuje dwoje ukochanych dzieci, masz wrażenie, że mieszkasz w piekle... W naszym domu nie słychać śmiechu, tylko buczenie respiratora i płacz. Jest cichy, bo Patryk i Martynka słabną z dnia na dzień. Ich mięśnie obumierają i zanikają, odbierając im kontrolę nad ciałem. Muszą oddychać za pomocą respiratora. Miopatia wrodzona niecharakterystyczna z mutacją genu SEPN 1 została zdiagnozowana w Polsce u zaledwie kilkorga dzieci – w tym naszych. Gdy dowiedzieliśmy się, że nasz syn jest tak poważnie chory, bardzo baliśmy się mieć drugie dziecko. 


Chcieliśmy jednak, żeby miał kogoś, kto go pokocha i pomoże mu, gdy nas zabraknie. Strach, że historia się powtórzy, bardzo odwodził nas od tej decyzji. Lekarze uspokajali jednak, że prawdopodobieństwo, że Martynka też będzie chora, wynosiło jakieś setne procenta. Statystyka zakpiła z nas okrutnie... Córeczka urodziła się w ciężkiej zamartwicy, była reanimowana. Już chwilę po porodzie okazało się, że też jest chora. U Martynki zdiagnozowano podejrzenie neuropatii zanikowej nerwu wzrokowego. Dzieci są stale konsultowane i badane przez wielu specjalistów z całej Polski, co jest związane z bardzo dużymi finansami. Bardzo potrzebujemy Waszej pomocy. Wiem, powtarzam się..., ale nie jesteśmy w stanie temu podołać. Mnóstwo wizyt, badań u dzieci w ostatnim czasie pochłania dużo finansów. Ale nie możemy się poddać. Musimy zrobić wszystko, aby walczyć o zdrowie i życie dzieci. Mamy groźnego przeciwnika, który zabiera nam sprawność i funkcjonalność dzieci każdego dnia. Nasze dzieci niewyobrażalnie cierpią. Każdego dnia towarzyszy im ból, którego w żaden sposób nie jesteśmy w stanie uśmierzyć. Możemy tylko bezsilnie patrzeć, jak choroba krok po kroku odbiera im wszystko... Staramy się robić wszystko, by zapewnić Patrykowi i Martynce choć namiastkę szczęśliwego dzieciństwa, ale jest nam potwornie ciężko... Niestety dwoje chorych dzieci to podwójne koszty, które potrafią być zabójcze jak sama choroba. Patryk ma także zdiagnozowany zespół Sudecka, który objawia się silnym bólem neuropatycznym, zespół Aspergera, a w ciągu ostatniego roku pojawiła się również skolioza neurogenna. Zdeformowała ona kręgosłup, przemieszczając narządy i utrudniając jeszcze bardziej funkcje życiowe, takie jak oddychanie i jedzenie.Syn zaczął bardzo chudnąć i z dnia na dzień coraz bardziej traci kontrolę nad własnym ciałem. Trudno jest mu się z tym pogodzić. Pojawiła się depresja. We wrześniu 2026 roku przejdzie operację kręgosłupa w Zakopanem. Do tego czasu musimy wykonać dużo badań, konsultacji, unormować oddychanie.Patryk ma również zaplanowany niezbędny zabieg założenia PEG-a, który umożliwi żywienie dojelitowe. Powinniśmy jeszcze bardziej skupić się na rehabilitacji, ale brakuje funduszy. Do operacji trzeba dużo pracować z kręgosłupem, przykurczami, usprawniać mięśnie i wzmocnić samopoczucie poprzez terapię.


Robimy, co tylko możemy, aby ocalić mięśnie, które jeszcze nie zanikły. Musimy przygotować się na trudniejszy okres rekonwalescencji po operacji. Wiemy, że nie będzie łatwo, zwłaszcza że po ostatniej operacji nogi Patryk zachorował na zespół Sudecka i zmagał się z niewyobrażalnym bólem. Do dziś przyjmuje codziennie leki. Na czas hospitalizacji Patryka, musimy razem z Martynką przyjechać do Zakopanego i zostać tam do momentu, aż syn będzie mógł zostać bezpiecznie przetransportowany do domu. Martynka z kolei coraz częściej miewa bóle nóżek, a także rączek, które szczególnie po pisaniu zaczynają drżeć. Tynia jest bardzo energiczna i jeszcze chodzi, chociaż nawet krótki spacer potrafi zmęczyć ją do tego stopnia, że coraz częściej zdarzają się upadki. Niedawno okazało się także, że córka ma problemy ze wzrokiem. Lekarze podejrzewają neuropatię nerwu wzrokowego lub makulopatię.Martynka jest podwójnie obarczona chorobą, gdyż ma jeszcze jamy na rdzeniu kręgowym, które jeszcze bardziej mogą uszkadzać włókna nerwowe, prowadząc do drętwień, osłabienia mięśni oraz silnego bólu. 

Nasze życie podporządkowane jest chorobie dzieci. Tynia i Patryk wymagają wielospecjalistycznej opieki medycznej i terapeutycznej w całej Polsce. Z racji tego, iż walczymy z ultra rzadką chorobą, musimy jeździć do różnych miast na konsultacje lekarskie i badania. Żyjemy „na walizkach", w domu bywamy stosunkowo rzadko. Zastanawiamy się również nad zakupem podnośnika, łóżka rehabilitacyjnego, pionizatora, wózka inwalidzkiego, wózka prysznicowo-toaletowego i wielu innych sprzętów. To wszystko wiąże się z ogromnie wysokimi kosztami. Ostatnio pojawiła się nadzieja na powstanie leku genowego, który może zatrzymać rozwój miopatii wrodzonej niecharakterystycznej z mutacją genu SEPN 1. W Bostonie trwają nad nim badania. To dla nas ogromna nadzieja, ale jednocześnie już teraz wiemy, że koszt leczenia będzie dla nas całkowicie nieosiągalny. Na ten moment skupiamy się na tym, by Patryk i Martynka zachowali jak największą sprawność, by doczekały tego upragnionego momentu wdrożenia leczenia przyczyny choroby. Z całego serca proszę Was o pomoc dla moich dzieci. Są dla mnie całym światem i zrobię wszystko, by je uratować przed najgorszym... Ale wiem, że sama nie dam rady. Każda złotówka i każde udostępnienie tej zbiórki to dla nas ogromna nadzieja i realna szansa.

Dziękuję za każdy gest serca. To wiele dla mnie znaczy.

Do tej pory udało się

Rok 2026
maj

Martynka otrzymała kolejne fundusze na zakup wózka inwalidzkiego

kwiecień

Martynka otrzymała kolejne fundusze na zakup wózka inwalidzkiego

marzec

Martynce przesłać kolejne środki na zakup wózka inwalidzkiego.

marzec

przesłać Patryczkowi część środków na napęd do wózka inwalidzkiego.

styczen

przelać Martynce kolejne środki na zakup ortez na dzień i noc.

Nasi przyjaciele