Wiktoria Kułak



Województwo : Łódzkie
Ur. : 31.01.2012 roku
Diagnoza : Wiktoria urodziła się z rozszczepem kręgosłupa i przepukliną oponowo-rdzeniową.
Cel zbiórki : turnusy rehabilitacyjne, intensywna rehabilitacja.

Wiktoria urodziła w 2012 roku z poważnymi wadami wrodzonymi – rozszczepem kręgosłupa i przepukliną oponowo-rdzeniową.
Następstwem tych wad są u niej m. in.: niedowład wiotki kończyn dolnych, stopy końsko-szpotawe, neurogenne zwichnięcie stawów biodrowych, pęcherz neurogenny.

Wiktoria w drugiej dobie życia przeszła swoją pierwszą operację – zamknięcia przepukliny. W wieku sześciu lat została poddana dwóm operacjom ortopedycznym mającym na celu zrekonstruowanie jej stawów biodrowych. Rok później podczas kolejnego zabiegu lekarze usunęli z jej bioder zespolenia.Od początku swojego życia Wiktoria jest pod opieką wielu lekarzy i fizjoterapeutów.

Korzysta z poradni: ortopedycznej, neurologicznej, neurochirurgicznej, rehabilitacyjnej, urologicznej, nefrologicznej, okulistycznej, gastrologicznej, osteoporozy. Od trzeciego roku życia bierze udział w zajęciach prowadzonych przez specjalistów poradni psychologiczno-pedagogicznej Wiktoria z chorobą radzi sobie lepiej niż niejeden dorosły. Na co dzień jest radosna i pełna energii, lgną do niej koleżanki i koledzy ze szkoły. Jej tryb życia wyznaczają jednak kolejne operacje i turnusy rehabilitacyjne. W swoim krótkim życiu dziewczynka przeszła już trzy poważne operacje. - Wiedzieliśmy, że Wiki przyjdzie na świat chora. Tuż po urodzeniu przeszła pierwszą operację ratującą życie. Był to neurochirurgiczny zabieg plastyki przepukliny, później jeszcze przez półtora miesiąca córka leżała w szpitalu, by rana pooperacyjna dobrze się zagoiła - opowiada mama dziewczynki Danuta Kułak. - Nie wyglądało to optymistycznie. Wiki miała duże deformacje nóg, praktycznie nimi nie ruszała. Od początku Wiktoria jest rehabilitowana. Kiedy miała 3 latka, zabrano ją do kliniki ortopedycznej w Niemczech, gdzie lekarz zalecił wykonanie kosztownych aparatów korygujących nogi. Dzięki nim poprawiło się ustawienie jej nóżek i w dużym stopniu skorygowane zostały stopy. Prawdziwym przełomem okazał się turnus fizjoterapeutyczny w Instytucie Terapii Funkcjonalnej „Dzielny Miś” w Warszawie. - To tutaj w wieku 4 lat Wikusia rozpoczęła naukę samodzielnego chodzenia i zrobiła niesamowite postępy w rozwoju ruchowym. Została też dobrze przygotowana do koniecznych operacji ortopedycznych - rekonstrukcji stawów biodrowych, które odbyły się w ubiegłym roku w Poznaniu - mówi mama. Po operacjach Wiktoria musiała spędzić 3 miesiące w gipsie. Większa część jej ciała została całkowicie unieruchomiona, więc później mała pacjentka musiała od nowa uczyć się chodzić. Jak mówi mama Wiktorii, dziewczynka bardzo dobrz e znosi wszystkie niedogodności związane z leczeniem. - Wiki jest bardzo dzielna, efekty rehabilitacji już dawno przeszły oczekiwania nasze, fizjoterapeutów i lekarzy, którzy się nią opiekują - mówi pani Danuta. - Obecnie bez niczyjej pomocy jest w stanie przejść coraz większe odległości.

Dziewczynka na rehabilitację do Warszawy jeździ od 2 lat.- Jeździmy tam, bo naprawdę warto. Wiki ma zapewnioną wszechstronną opiekę fizjoterapeutyczną i odpowiedni sprzęt ortopedyczny. Od kilku miesięcy korzysta też z terapii osteopatycznej. Dzięki temu w rozwoju ruchowym idzie ciągle do przodu - mówi Danuta Kułak.Życie Wiktorii różni się od życia jej zdrowych rówieśników. Dziewczynka jest pod stałą opieką wielu poradni, m.in. ortopedycznej, neurologicznej, neurochirurgicznej, rehabilitacyjnej, urologicznej i okulistycznej. Jej dni wypełnione są ciężką rehabilitacją, która ma na celu jak najlepsze usprawnienie, zapobieganie zniekształceniom i pojawieniu się większej niepełnosprawności. W ciągu najbliższego roku dziewczynkę najprawdopodobniej czeka kolejna operacja - odkotwiczenie rdzenia kręgowego. Wiki rewelacyjne radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami, jest bardzo pozytywnie nastawiona do otoczenia - mówi jej mama.

Stan dziewczynki wymaga poświęcenia większej uwagi ze strony jej rodziców. Dziecko potrzebuje stałej opieki, więc jej mama zrezygnowała z pracy. Leczenie i rehabilitacja Wiktorii to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. Wiktoria robi ogromne postępy, zaczęła chodzić bez ortez. Pomóżmy Wikusi.

Do tej pory udało się:

    Rok 2019:
  • wpłacić środki finansowe na leczenie (lipiec)
  • przekazać fundusze na leczenie (kwiecień)
  • przekazać środki finansowe na leczenie (marzec)



NASI PRZYJACIELE

adamigo altaro auchan bakalland belibe candy derform dminarius domartstyl etg goracypotok hama herbsland iks invest italian lajkonik linex loma makadamia metalexport piatnik romis sadvit skrzat sonko spin stentor tactic tbm tygryski vobro wiper zalesie-mazury deichmann mattel tulzo galan humana

Copyright © 2019 FUNDACJA-KONICZYNKA.PL . Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizcja: M.P