← Wróć do podopiecznych

Podopieczny Fundacji Koniczynka

Aleksander Wojciechowski

Województwo
Podkarpackie
Data urodzenia
26.04.2021
Diagnoza
Rzadka choroba genetyczna – wrodzona łamliwość kości (typ 3).
Cel zbiórki
  1. Zebranie kwoty 3,5 tys. zł na turnus logopedyczny, treningi słuchowe i terapię metodą Tomatisa.
  2. Rehabilitacja metodą Vojty – koszt 1000 zł miesięcznie.
  3. Wymiana za małych ortez do pionizacji – koszt 5500 zł.
  4. Suplementacja – koszt około 500 zł miesięcznie.

Poznaj historię

Olek jest nieuleczalnie chory, jednak intensywna, systematyczna rehabilitacja oraz specjalistyczne leczenie i zaopatrzenie ortopedyczne poprawiają komfort jego życia. Z całego serca dziękujemy wszystkim Wolontariuszom oraz całej Fundacji Koniczynka za dotychczasową pomoc. Z całego serca dziękujemy Darczyńcom, którzy wspierają zbiórkę dla Olusia. Pozyskiwane środki umożliwią specjalistyczne i wielopłaszczyznowe leczenie naszego synka, który cierpi na rzadką chorobę genetyczną – wrodzoną łamliwość kości – i przez całe życie będzie musiał znajdować się pod opieką lekarzy i terapeutów. Życie napisało dla naszego Synka okrutny scenariusz. Oluś urodził się w 2021 roku. Cierpi na rzadką chorobę genetyczną – wrodzoną łamliwość kości typu 3. Ma uszkodzony gen kodujący kolagen, przez co jego kości są kruche jak porcelana i łamią się jak zapałki. Mogą się złamać przy byle dotyku, samoistnie podczas snu, czy przy zwykłych codziennych czynnościach. Olek wymaga licznych operacji ortopedycznych i jest pod stałą opieką wielu lekarzy i specjalistów m.in.: ortopedy, audiologa, kardiologa, neurologopedy, dietetyka, osteopaty. Jest także leczony farmakologicznie, przez cykliczną podaż leku, wzmacniającego jego kości. Od trzeciego miesiąca życia, stałym elementem każdego dnia Olka jest intensywna i wielopłaszczyznowa rehabilitacja. Systematyczna fizjoterapia, prywatne wizyty i dojazdy do lekarzy pochłaniają ogromne koszty. Choroba naszego dziecka jest nieprzewidywalna i nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jak będzie przebiegać i jakie będą dodatkowe koszty. Wiemy jedno – nasze działania przynoszą efekty. Aby się utrzymały, rehabilitacja musi być ciągła i systematyczna. Pomóżcie nam postawić Olka na nóżki. Choroba syna jest nieuleczalna, my rodzice, możemy tylko łagodzić jej skutki. Pierwsze kilka miesięcy życia Oluś noszony był na deseczce, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. Każdy nieprawidłowy dotyk mógł doprowadzić do kolejnych złamań. Nie mogliśmy go wziąć w ramiona, przytulić jak normalne zdrowe dziecko. Po urodzeniu Olek doznał sześciu złamań zanim został przewieziony z Rzeszowa do Łodzi na szczegółową diagnostykę. Tam w ICZMP w Łodzi odbył się jego chrzest, gdyż baliśmy się, że mogą to być jego ostatnie dni. Wzmacniamy mięśnie i kości Olka, żeby nie doprowadzić do dalszych deformacji. Widzimy efekty tej nieustannej walki o każdą umiejętność. Jedyną szansą na to, żeby Olek chodził są codzienna, intensywna rehabilitacja (nierefundowana) oraz operacje wstawiania prętów teleskopowych w Poznaniu oddalonym od rodzinnego Sanoka o 690 km. Niestety pręty śródszpikowe potrzebują ciągłej, cyklicznej wymiany w zależności od stanu zdrowia syna i tempa wzrostu jego kości.

Prosimy o pomoc dla Olusia.

Do tej pory udało się

Rok 2026
sierpien

przekazać transzę środków finansowych na dalsze leczenie.

lipiec

wpłacić kolejne środki pieniężne na zakup specjalistycznych suplementów oraz opłacenie zajęć terapeutycznych.

lipiec

wpłacić środki finansowe na zakup specjalistycznych suplementów oraz opłacenie zajęć terapeutycznych.

marzec

przesłać przelew pieniężny na opłacenie intensywnej rehabilitacji.

Nasi przyjaciele