Filip Garnowski



Województwo : mazowieckie
Ur. : 20.08.2013
Diagnoza : Całkowicie nieprawidłowy spływ żył płucnych, nie rosnące żyły płucne; Nadciśnienie płucne; Złożona sinicza wada serca - (serce jednokomorowe, sinica centralna jego natlenienie organizmu wynosi 55% do 72% - w spoczynku), Asplenia - brak śledziony, Jelitowa ucieczka białka/ Enteropatia/ ; Padaczka, Słabe napięcie mięśniowe.
Cel bezterminowej zbiórki: zebranie brakującej kwoty 1,3 ml zł do 19 marca 2020r., leczenie pooperacyjne, leki, badania, środki okołomedyczne, sprzęt pomiarowy, kolejne operacje i zabiegi

AKtualizacja z dnia 21.01.2020r:

Filip wygrał kolejną już 8 bitwę w walce o życie która była bardzo trudna i niosła ze sobą wiele kąplikacji i niepewności czy się uda, po prawie 3 tygodniach w śpiączce farmakologicznej i wielu trudnych momentach udało się wybudzić Filipka. Po 2 miesiącach pobytu w Bostońskim szpitalu i walki, udao się Filip jest z nami z każdym dniem nabiera coraz więcej siły, teraz jest czas żeby jego organizm się zregenerował i wzmocnił poprzez rehabilitację a także przygotował do kolejnego etapu operacji która powinna być wykonana nie później niż na 6 do 12 miesięcy od wyjścia ze szpitala po tej operacji tj. 27.11.19r Dokładny termin operacji nie jest jescze znany ponieważ przed wyznaczeniem terminu Filip musi przejść badanie cewnikowanie serca żeby sprawdzić czy jego organizm jest już gotowy na kolejny etap operacji. Kolejny etap to operacja Fontana dzięki tej operacji Filip będzie miał natleniony organizm jak zdrowy człowiek i będzie mógł cieszyć się dzieciństwem jak jego rówieśnicy. Bez tego etapu Filip zacznie słabnąć a jego stan zacznie się znowu pogarszać...

Aktualizacja z dnia 14.12.2019 r:

Filip jest mieszkańcem Brwinowa. Od urodzenia walczył o życie, ma dwie najtrudniejsze w leczeniu wady układu krążenia, których nie da się całkowicie wyleczyć jest to: CAŁKOWICIE NIEPRAWIDŁOWY SPŁYW ŻYŁ PŁUCNYCH oraz SERCE JEDNO KOMOROWE ,czyli pracuje tylko połowa serduszka. Od samego początku nie miał łatwo, w pierwszych sekundach życia był reanimowany, przez kolejne dni dostawał leki podtrzymujące pracę serduszka, żeby mógł przybrać na wadze do pierwszej z trzech operacji które miały odbyć się etapowo. Jednak po tej operacji nastąpiły komplikacje, w stawionych zespoleniach dwukrotnie zrobiły się skrzepliny, więc zamiast mieć jedną operacje w ciągu 7 dni Filip przeszedł 3 operacje. Podczas ostatniej operacji lekarze przez godzinę reanimowali serduszko, które tak spuchło z wysiłku, że nie można było zamknąć klatki piersiowej, przez tydzień Filip był w śpiączce farmakologicznej. Lekarze nie dawali wielu szans na przeżycie i prawie miesiąc był za intubowany, a to rzutowało na jego rozwój fizyczny. Filip urodził się z całą listą chorób. Jednokomorowe serce, nieprawidłowy spływ żył płucnych, nadciśnienie płucne, brak przepływu krwi z lewego płuca do serca – wszystkie te schorzenia powodowały, że każdy dzień był dla chłopca walką o życie.

Pierwszą operację Filip przeszedł już w pierwszej dobie życia. W pierwszym tygodniu – aż trzy. Jego serce dwukrotnie odmawiało posłuszeństwa. Przez kolejne pięć lat był operowany jeszcze czterokrotnie. Dodając do tego zabiegi kontrolne, chłopiec 20-krotnie był pod narkozą, co powodowało kolejne obciążenia dla jego słabego organizmu. Szansą na ratunek była operacja w Boston’s Children Hospital w Massachusetts. Taki zabieg i dalsze leczenie wiązały się z kosztem ok. 2 milionów złotych – taka kwota była poza zasięgiem rodziców chłopca. Na szczęście mogli liczyć na pomoc ludzi dobrej woli. W zbiórkę pieniędzy włączyli się przyjaciele i sąsiedzi, ale również obcy ludzie. Wreszcie we wrześniu 2019 roku pojawiła się pierwsza dobra informacja – udało się zgromadzić niezbędną kwotę. 3 października Filip ruszył do Bostonu na pokładzie wojskowego samolotu, udostępnionego przez MON. 10 października odbyła się operacja. Minęło już kilka tygodni od pobytu w Bostonie. Początek był bardzo trudny, pełen niepewności, co przyniesie kolejna godzina. Po 2 tygodniach w śpiączce Filipek borykał się z poważnymi powikłaniami. Wciąż z nimi walczy, przyjmuje lekarstwa, ale terapia zajmie dużo czasu.

Po wielu próbach udało się ustabilizować pracę serca. Arytmie się uspokoiły. Lekarze planowali już przeniesienie Filipka z intensywnej terapii na normalny oddział, jednak doszło do trzepotania przedsionków, dlatego decyzja została wstrzymana. Filipek dzielnie znosi codzienne zmiany opatrunków oraz pobieranie krwi do badań. Stara się ćwiczyć, by wrócić do pełni sił. To jednak proces, który z punktu widzenia lekarzy, zajmie jeszcze dużo czasu. Nie jest jeszcze znany termin powrotu Filipka do Polski. Jego stan zdrowia wciąż nie jest pewny, dlatego lekarze z Bostonu nie zgadzają się na wypis.



Do tej pory udało się:

    Rok 2019:
  • wpłacić fundusze na dalsze leczenie (listopad)
  • wpłacić kolejną transzę funduszy na operację serduszka w USA (wrzesień)
  • wpłacić część środków finansowych na transport medyczny (wrzesień)
  • przekazać środki finansowe na operację chorego serduszka (wrzesień)
  • zorganizować i przekazać paczkę urodzinową. (sierpień)

NASI PRZYJACIELE

adamigo altaro auchan bakalland belibe candy derform dminarius domartstyl etg goracypotok hama herbsland iks invest italian lajkonik linex loma makadamia metalexport piatnik romis sadvit skrzat sonko spin stentor tactic tbm tygryski vobro wiper zalesie-mazury deichmann mattel tulzo galan humana MR Bogdanka hamana eseo

Copyright © 2020 FUNDACJA-KONICZYNKA.PL . Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizcja: M.P