← Wróć do podopiecznych

Podopieczny Fundacji Koniczynka

Maja Wróblewska

Województwo
Kujawsko-Pomorskie
Data urodzenia
24.10.2018
Diagnoza
Zanik nerwu wzrokowego - wada nieoperacyjna
Cel zbiórki
1. Zebranie kwoty 6 tyś zł na turnus w Ośrodku w Laskach.

2. Pozyskanie kwoty 9 tyś zł na opłacenie terapii w tym na: zajęcia sensoryczne, terapię widzenia z tyflopedagogiem.
3. Zebranie kwoty 4 tyś zł na przenośny powiększalnik do bliży z dwoma ekranami i lupę elektroniczną. Urządzenie jest niezbędne, od września Maja idzie do szkoły, nawet jeśli będzie siedzieć w pierwszej ławce, to nie zobaczy nic z tablicy.

Powiększalnik do bliży to specjalistyczne urządzenie dla osób słabowidzących, takich jak Maja, które używa kamery HD do powiększania tekstu (np. książek, zeszytów, dokumentów) lub małych przedmiotów, wyświetlając obraz na zintegrowanym lub zewnętrznym ekranie z możliwością zmiany trybów koloru i kontrastu, ułatwiając naukę i pracę manualną, a nowoczesne modele oferują mobilność i funkcje OCR (rozpoznawanie mowy).

Poznaj historię

W pierwszej chwili pojawił się jedynie lament i płacz. Nie mogłam pogodzić się z faktem, że córeczka być może nigdy nie zobaczy, jak wygląda jej mama i tata. Nie dopuszczałam do siebie takiej myśli. Zanik nerwu wzrokowego jest następstwem nieodwracalnych uszkodzeń włókien nerwowych siatkówki, włókien nerwu wzrokowego czy pasm wzrokowych. Mogą one obejmować cały przekrój nerwu wzrokowego, jak również jedynie jego część, czego skutkiem jest odpowiadający mu ubytek w polu widzenia. W przypadku rozwinięcia się zaniku nerwu wzrokowego, pierwszymi objawami są: ból gałki ocznej, ubytki w polu widzenia, pogorszenie wzroku, zaburzenie widzenia barw. W bardziej zaawansowanym przebiegu choroby następuje utrata wzroku. Ciężkie urazy mogą doprowadzić do obrzęku mózgu i tworzenia się krwiaków. Przeraża mnie ciemność, przeraża mnie to, że moja córka mogłaby w niej żyć. Tak bardzo chcę, żeby była sprawna, szczęśliwa, samodzielna. Tak bardzo chcę, by miała dobre życie, ale jak mam o to walczyć? Jak mam wygrać z okrutnym losem? Maja urodziła się jako zdrowa dziewczynka. Wydawało się, że nie będzie żadnych powodów do niepokoju. Wszystko zmieniło się, gdy córeczka skończyła 3 miesiące. Zgłosiliśmy się najpierw do lekarza pierwszego kontaktu, a następnie zostaliśmy skierowani do okulistki. Pani doktor stwierdziła wtedy u Mai oczopląs. Już wtedy diagnoza wzbudziła w nas spory niepokój. 


Musieliśmy poddać córeczkę dalszym badaniom. Wyniki tomografu sprawiły, że ugięły się pode mną kolana. U Mai zdiagnozowano wrodzoną wadę – hipoplazję nerwów wzrokowych, czyli ich zanik. W pierwszej chwili pojawił się jedynie lament i płacz. Nie mogłam pogodzić się z faktem, że córeczka być może nigdy nie zobaczy, jak wygląda jej mama i tata. Nie dopuszczałam do siebie takiej myśli. Kolejny cios przyszedł chwilę później, gdy okazało się, że wada Mai jest nieoperacyjna. Jedyną szansą na walkę o wzrok jest nieustanna rehabilitacja. To nasza nadzieja, której trzymamy się każdego dnia. Od początku staraliśmy się zapewnić córce jak najlepsze warunki do walki o sprawność. Musieliśmy dostosować zabawki, misie, specjalne tablice tak, aby miały biały, czarny i kontrastowy kolor. Maja w domu porusza się swobodnie, ponieważ zna wszystko na pamięć. Cały czas myślę jednak o tym, czy poradzi sobie na zewnątrz, czy będzie w stanie bezpiecznie przekroczyć przejście dla pieszych. Niezwykle pomocne okazały się zajęcia w specjalistycznym ośrodku, gdzie Majeczka uczy się samodzielności oraz wykorzystywania pozostałych zmysłów w codziennym funkcjonowaniu. Dzięki pomocy wykwalifikowanych osób jesteśmy w stanie walczyć również z własnym lękiem o to, jak córeczka poradzi sobie w przyszłości. Potrzeby wciąż rosną, a wiem, że musimy zrobić wszystko, by pomóc naszej córeczce. Powoli stajemy się jednak bezradni! 

Nadzieję na kontynuowanie walki z chorobą córeczki daje dalsza rehabilitacja i korzystanie ze specjalistycznych sprzętów. Dziękujemy za pomoc, każde dobre słowo i szczodry gest, którymi obdarzyliście nas tak licznie podczas ostatnich czterech lat zbiórki dla Majeczki. Jak wiecie wada, z którą zmaga się Maja, jest nieuleczalna, a jedynym rozwiązaniem pozostaje specjalistyczna i kosztowna rehabilitacja. 

Dziś pełni nadziei ponownie prosimy Was o wsparcie w naszej walce.

Do tej pory udało się

Rok 2026
czerwiec

przekazać środki pieniężne na zakup specjalistycznego powiększalnika na nowy rok szkolny.

czerwiec

przesłać kolejne środki pieniężne na zakup specjalistycznego powiększalnika na nowy rok szkolny

marzec

przelać transzę środków na zakup powiększalnika.

luty

wpłacić fundusze na turnus rehabilitacyjny w Laskach.

styczen

przekazać fundusze na wizyty z tyflopedagogiem oraz turnus rehabilitacyjny w Laskach

styczen

przesłać przelew na opłacenie turnusu w Ośrodku w Laskach.

Nasi przyjaciele