Oliwia Nowicka



Województwo : opolskie
Ur. : 21.01.2010
Diagnoza : Jamistość rdzenia kręgowego, dziecięce porażenie mózgowe -spastyczne czterokończynowe
Cel zbiórki : (od 09.11 - 20.11.2019): leczenie pooperacyjne (700 euro), 2100 euro - koszt tygodniowego pobytu w szpitalu, zebranie środków na przelot, zakwaterowanie i wyżywienie (kosztorys tego nie uwzględnia). Prosimy o zebranie potrzebnej kwoty 24 tyś zł.

Choroba, nie może Wygrać! Pomóż !! Mamusiu ....Po co oni mi to wszystko robią ?.... Nie chcę już więcej operacji..... Ja i tak nigdy nie wyzdrowieję.... Boli nawet kiedy się modlę. Żeby przestało - odejdź bólu i nigdy nie wracaj!!! Słysząc takie słowa z ust swojego dziecka, jadąc do szpitala na kolejna operację, tydzień temu (wstawienie implantów w sparaliżowaną nózkę) - serce pęka, a w gardle ściska, brak slow tylko łzy.....

Oliwka ma dopiero 9 lat, a przeszła już w życiu więcej niż nie jeden dorosły. Urodziła się jako wcześniak. Od pierwszych chwil swojego życia walczyła o pierwszy oddech. Walczyła z anemia, wrodzonym zapaleniem płuc, nadciśnieniem płucnym, wylewem do komorowym i niewydolnością oddechową. Nasza iskiereczka wygrała walkę o życie, choć była tak malutka i słabiutka.

Po 2 latach zapadła diagnoza : dziecięce porażenie mózgowe - spastyczne czterokończynowe. Zawalił się świat, nie mogłam złapać oddechu. Zupełnie jakby ktoś z całej siły mnie uderzył.... Była chwila zwątpienia i załamania, ale przecież to moja córeczka! Zaczęliśmy walkę. Zaczęły się trudności i ściany nie do pokonania, pomimo tego, ze wiatr ciągle wieje w oczy, idziemy do przodu. Nasza determinacja, siła walki Oliwki oraz ciężka i bolesna rehabilitacja przyniosła rezultaty. Oliwka porusza się na wózku inwalidzkim, sama siedzi. Niestety nie chodzi, nie raczkuje, nie ma stabilizacji, nie potrafi sama zmieniać pozycji. Moja córeczka kocha życie i otaczający Ją świat, i mimo całego cierpienia jest dzieckiem szczęśliwym i uśmiechniętym, kochającym życie i otaczający Ją świat. Oliwka jest bardzo dzielna, mimo bólu, cierpienia i łez z zacięciem ćwiczy na zajęciach rehabilitacyjnych, stara się wykonywać polecenia rehabilitantów jak tylko potrafi, chociaż czasami ze łzami w oczach. A Ja starałam się , żeby miała jak najwięcej zajęć w różnych miejscach, pomimo kosztów, które przerastały budżet domowy. Przeszła 3 operacje (Rizotomia, przepuklinę i Achillesy) oraz podawanie dawek Botuliny /jadu kiełbasianego/ w nóżki..

Ale dokładnie dwa lata temu, Oliwka zaczęła odczuwać bardzo silne bóle głowy oraz kręgosłupa, zaczęło Ją paraliżować i zapadła diagnoza, która pogrążyła Nas w otchłani rozpaczy. To jak wyrok, cios prosto w serce - Jamistość SYRINGOMIELICZNA RDZENIA KRĘGOWEGO. Choroba nie wyleczalna i bardzo ciężka. W rdzeniu na całej długości pojawiła się jama wypełniona płynem , ten kanał wewnątrz rdzenia u Oliwki przypomina flet. To niezwykle rzadka choroba, zwłaszcza u dzieci, jej przyczyna nie jest jasna. Występują bardzo silne bóle pleców i głowy, osłabienie, zanik mięśni, pamięci, paraliż w najgorszym przypadku dochodzi do przerwania rdzenia. Znów zaczęła się walka tym razem o wszystko!!!!!! Szukaliśmy pomocy, niestety prywatnie w różnych klinikach w Polsce jak i za granicą byliśmy w Berlinie, Monachium , niestety, prosiliśmy o pomoc różnych specjalistów i znów ściany nie do pokonania, i niestety odmowy, nawet Stany Zjednoczone, nikt nie chciał podjąć się leczenia - za duże ryzyko przerwania rdzenia. Dostaliśmy odpowiedz z Barcelony z Kliniki Charliego. Gdy przyszła pozytywna odpowiedź z Barcelony, najpierw była euforia. Potem jednak zobaczyłam cenę — blisko 100 tysięcy złotych…Wtedy chciałam się poddać, odpuścić. Dla mnie to ogromne pieniądze… Wychowuję dwoje cudownych dzieci sama, na życie mamy 1,5 tysiąca złotych. Zawsze najpierw jest leczenie i rehabilitacja Oliwki — to priorytet. Na inne rzeczy niewiele zostaje. Nie ma nawet mowy o oszczędnościach… Jednak postanowiłam spróbować, rodzice innych chorych dzieci pomogli podjąć mi tę decyzję. Bez operacji w instytucie Chiari w Barcelonie dni mojej córeczki są policzone, dlatego dzisiaj z całego serca proszę o pomoc dla mojego dziecka… Klinika, która podjęła się leczenia Oliwki i zmniejszy Jej cierpienie w jakim żyje, klinika która może zatrzymać chorobę, w stadium którym jest, bo to co zabrała już choroba jest nie do odzyskania.

Chcieliśmy się skupić na zbiórce, ale… Kilka dni temu Oliwka trafiła do szpitala. Nagle zaczął ją boleć brzuszek — to było coś nowego. Z plecami i głową musimy radzić sobie codziennie, to objaw choroby. Tak samo, jak wtedy, parę miesięcy temu, gdy ból głowy był nie do zniesienia… Lekarz wysłał nas do okulisty, badania nic nie wykazały. Potem laryngolog, też nic. Leki przeciwbólowe nie pomagały. Pojechaliśmy na SOR, zbagatelizowali problem. Dopiero gdy Oliwka zemdlała im z bólu, wzięli ją na tomograf. Wykazał olbrzymie ciśnienie wewnątrz czaszkowe, córeczka w każdej chwili mogła doznać udaru! To właśnie jeden z objawów jamistości. Bardzo niebezpieczny.

Takie przykre historie dzieją się jednak nieustannie. Przed weekendem karetka zabrała Oliwkę na oddział. Najpierw mówili, że to wyrostek, potem, że torbiel, a potem, że to tylko zatrucie — każdy lekarz miał inne zdanie. Podczas badania jeden z nich doprowadził Oliwkę do wymiotów… Tak bardzo cierpiała, a pielęgniarka kazała jej usiąść do badania. Obok łóżka stał wózek inwalidzki, chyba go nie zauważyła… Powiedziałam, że Oliwka nie da rady, że jest niepełnosprawna…Dopiero wczoraj (w poniedziałek) rano przyszedł ordynator. Zobaczył Oliwkę i kazał pilnie przygotować blok operacyjny. Było już bardzo źle… Dlaczego mała, bezbronna dziewczynka musi tak cierpieć? Nie wystarczy jedna ciężka choroba, która bez leczenia prowadzi do śmierci? Czy los musi ją dodatkowo jeszcze tak ciężko doświadczać? Staram się być wsparciem dla mojego dziecka, ukrywać łzy i strach — to Oliwia jest najważniejsza. Nawet gdy złamałam nogę, znosząc ją z wózkiem na schodach, nie poddałam się. W gipsie, ale chodziłam, woziłam do lekarzy. Znajomi mówią mi, że jestem nie do zdarcia. Bardzo bym chciała, by tak było… Boję się, że któregoś dnia po prostu pęknę, emocje wezmą górę, a przerażenie wygra. Nie mogę na to pozwolić…Moje dzieci to dla mnie cały świat. Starszy Maciuś jest najlepszym przyjacielem i obrońcą Oliwki. Gdy miał 11 lat, ocalił życie siostry. Byłam akurat w łazience, Oliwka jadła pokrojone jabłko. Nagle straciła równowagę i przewróciła się, kawałek owocu utknął jej w gardle. Maciek jak w automacie własną rączką wyciągnął jabłko z gardła, uratował życie Oliwii! Gdy przyjechało pogotowie, było po wszystkim. Od tego czasu brat jest największym bohaterem! Niestety, choć bardzo by chciał, nie ocali siostry przed wszystkimi zagrożeniami. Nawet mi się nie uda…Od 2 lat Oliwia jest pod nadzorem Uniwersyteckiego szpitala w Krakowie, przeszła tam dwie ciężkie operacje na kręgosłupie i rdzeniu, zagrażające nawet życiu. Ale nie było innej możliwości, córeczka straciła czucie w prawej stronie ciała, był problem z odczuwaniem potrzeb fizjologicznych. Długa szrama przez całe plecy kiedyś zamieni się w bliznę, zblaknie i pozwoli zapomnieć o całym tym cierpieniu, jeśli tylko przestanie boleć . Lekarze zrobili , co mogli, żeby ocalić kręgosłup i zmniejszyć ból z jakim żyje od 2 lat Oliwka. Niestety walka trwa dalej! Robimy wszystko, by ocalić zdrowie i życie Oliwki. Lata rehabilitacji i leczenia sprawiły, ze po prostu jest bardzo ciężko. Dlatego postanowiliśmy zwrócić się o pomoc, pomimo tego, ze jest to dla Nas bardzo przykre i bolesne. Dla córeczki jednak zrobię wszystko.....Proszę pomóżcie Naszej iskierce, naszej małej księżniczce. Choroba nie może wygrać. Pomóżmy Oliwce w walce z bólem. Prosimy Państwa o pilną pomoc dla Oliwii. Pomóżmy Oliwi zatrzymać ciężką, niewyleczalna chorobę; Zwracamy się do wszystkich ludzi o Wielkich sercach o pomoc i wsparcie dla Oliwki. Pomóżcie Nam ocalić Oliwkę. Każde, najmniejsze wsparcie to dla Nas Wielki Dar, a dla Oliwki szansa na dalsze leczenie i rehabilitację oraz życie bez bólu. Zostańcie Aniołami Naszej córeczki, którą bardzo kocham. Dziękujemy Wszystkim z całego serca. DOCENIAMY ŻYCIE KAŻDEGO DNIA, BO NAWET NIE WIEMY ILE, TAKICH DNI NAM JESZCZE ZOSTAŁO !!! " Mama Oliwki

Aktualizacja z dnia 09.11.2019r:
Środki na operację w Barcelonie udało się pozyskać.

Aktualizacja z dnia 13.11.2019r:
MAMY KOLEJNY TERMIN OPERACJI❤️JEST TO DATA 10 URODZIN OLIWKI. 21.01.2020r. Nie mamy jeszcze 100% funduszy ale zbiórka jeszcze trwa. Dziękujemy wszystkim za pomoc i zaangażowanie, dziękujemy, ze jesteście ciągle z Nami, bez Was nie udałoby się, bez Was nie dalibyśmy rady. Jesteście wspaniała Drużyna Aniołów Oliwki❤️Operacja w Barcelonie, jest początkiem leczenia Oliwki, jest szansa na dalsze życie i funkcjonowanie Oliwi. Niestety nie jest to ostatnia operacja, kolejna zaplanowana jest na maj, ze względu na wątrobę , która wyszła już całkowicie spod luku żebrowego, ale teraz skupiamy sie na tym, żeby zatrzymać chorobę i uśmierzyć ból, w jaki żyje Oliwka. PONIŻEJ PRZESYŁAM WAM emaila Z KLINIKI, żeby podzielić się ta wspaniała wiadomością. Dzień dobry Pani Marzeno, W Klinice ustaliliśmy wspólnie dla Oliwi termin na 20 stycznia 2020 roku. Poniżej przesyłam dokładny program wizyt i operacji Oliwci:

,,20/01/2020 o 09:00 godzinie, wizyta w Instytucie Chiari (Paseo Manuel Girona 16); proszę, aby Oliwia była na czczo i proszę przynieść oryginały badan; możliwe badania przedoperacyjne w szpitalu CIMA oraz rozmowa z anestezjologiem. 21/01/2020 rano – przyjęcie do szpitala i operacja; tego dnia Oliwia zostaje razem z osobą towarzyszącą w szpitalu na noc. 28/01/2020 wypis Jeżeli chodzi o hotel, powinna Pani zarezerwować noc w hotelu z niedzieli na poniedziałek i z poniedziałku na wtorek. We wtorek juz zostanie Pani razem z Oliwią w szpitalu na noc. Pani Marzeno, należy zaktualizować rezonans magnetyczny wszystkich odcinków, odc. szyjnego, piersiowego i lędźwiowo-krzyżowego. Kilka dni przed zaplanowaną wizytą należy przesłać badania za pośrednictwem bezpłatnej platformy internetowej wetransfer. Pani Marzeno, w załączeniu przesyłam pełnomocnictwo / upoważnienie, które musi wypełnić tata Oliwii i które należy zeskanować i przesłać do mnie. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia Nina Piorkowska Atención al paciente "

Do tej pory udało się:

    Rok 2019:
  • przekazać kolejne środki finansowe na leczenie pooperacyjne (listopad)
  • przekazać środki finansowe na leczenie pooperacyjne (listopad)
  • przekazać całą brakująca kwotę na operację (listopad)
  • przekazać kolejną transzę finduszy na operację kręgosłupa w Barcelonie (listopad)
  • wpłacić część środków na operację kręgosłupa w Barcelonie (listopad)
  • przekazać część środków na operację rdzenia kręgowego w Barcelonie (sierpień)

NASI PRZYJACIELE

adamigo altaro auchan bakalland belibe candy derform dminarius domartstyl etg goracypotok hama herbsland iks invest italian lajkonik linex loma makadamia metalexport piatnik romis sadvit skrzat sonko spin stentor tactic tbm tygryski vobro wiper zalesie-mazury deichmann mattel tulzo galan humana

Copyright © 2019 FUNDACJA-KONICZYNKA.PL . Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizcja: M.P